• facebook
  • rss
  • Pieszy post od snu

    Jędrzej Rams

    dodane 28.06.2015 11:40

    Setny raz ruszyli w noc, by pokutować i błagać. A mieli pójść tylko jeden, jedyny raz...

    Gdy duża część piastowskiej Legnicy śpi, oni dopiero ruszają. Dokładnie o 23.00 sprzed kościoła pw. św. Jana Chrzciciela wyszła kilkudziesięcioosobowa grupa pielgrzymów. Cel - sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu. To była już setna taka wyprawa.

    - Zaczynaliśmy we wrześniu 2000 roku. Akurat zachorowała moja mama. Postanowiłem zanieść jej coś do poczytania. I w "Rycerzu Niepokalanej" trafiłem na informacje o takiej nocnej pielgrzymce w Warszawie. Zaciekawiłem się. Miałem przecież intencje. Przygarnął nas śp. ks. infułat Władysław Bochnak. Puściliśmy informacje po znajomych, rodzinie. Byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem, że wyruszamy w ponadstuosobowej grupie! Skoro tak, to pomyśleliśmy, kontynuujmy. I tak trwamy do dzisiaj. Zaskoczenie było tym większe, że pielgrzymka ma charakter pokutny, idzie się nocą, a widać, że tyle osób potrzebuje właśnie takie formy modlitwy - mówi Zbigniew Łęczycki z Maryjnej Wspólnoty Modlitewnej.

    Nocne pielgrzymowanie to przeprosiny za grzechy popełniane przez nas i innych ludzi. - Zwracamy się do Najświętszej Maryi Panny o Jej przemożne wstawiennictwo, o pomoc, o tak bardzo potrzebną nam opiekę. Cały czas przyświeca wszystkim jedno zdanie zaczerpnięte od kardynała Hlonda: "Lecz zwycięstwo jeśli przyjdzie - będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny" - daje świadectwo Janina Odzierejko.

    W pielgrzymce idą wszyscy - seniorzy, dorośli, nastolatkowie, dzieci. Większość wraca na ten kilkunastokilometrowy szlak kiedy tylko może.

    - Ja już nie liczę, ile razy byłam. Łatwiej mi powiedzieć, że chodzę od pięciu lat, kilka razy w roku. Dlaczego? Bo nie przeszłabym całej pielgrzymki z Legnicy na Jasną Górę. Po drugiej - są różne formy postu - od pokarmów, od rozrywek. Ja idąc tutaj, odmawiam sobie snu. Na co dzień zapominam modlić się za Ojczyznę, częściej modlę się za rodzinę. Więc ten mój trud ofiarowuję za naszą Ojczyznę - mówi Bożena Milewska z Legnicy.

    Pątnicy po drodze zatrzymują się w kościele pw. NSPJ w Legnicy oraz pw. św. Michała Archanioła w Koskowicach. W drodze odmawiana jest zawsze Koronka do Ducha Świętego, w kościele Serca Jezusowego pielgrzymi śpiewają Godzinki o Męce Pańskiej, a w Koskowicach odprawiają Drogę Krzyżową. Do celu, czyli bazyliki mniejszej w Legnickim Polu docierają zazwyczaj na godzinę 4.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół