Nowy numer 21/2018 Archiwum

Nie czekać do odpustu

– Poczułem dotknięcie w sercu i jakby punktowe przebicie włócznią przez plecy i klatkę piersiową – opowiada jeden z uczestników podróży do Eibingen.

Członkowie Stowarzyszenia „Zamek Czocha” wybrali się w podróż śladami Bodo Ebhardta (1865–1945), niemieckiego architekta, konserwatora i historyka sztuki, twórcy przebudowy wielu zamków nad Renem i w Alzacji. Dwa z nich leżą w naszej diecezji – to Czocha w pobliżu Leśnej i Grodziec pod Złotoryją. Podróżnicy odwiedzili zamek Marksburg w Braubach nad Renem, gdzie Ebhardt mieszkał i intensywnie pracował pod koniec życia.

Tam został pochowany. Uczestnicy wyjazdu złożyli kwiaty i zapalili znicz na cmentarzu, gdzie spoczywają także żona, syn i synowa Ebhardta. Pięciogodzinna podróż zakończyła się w Rüdesheim, miasteczku, nad którym góruje benedyktyńskie opactwo związane ze św. Hildegardą z Bingen. Leży wśród licznych winnic, uprawianych od stuleci przez benedyktynki. Siostry zajmują się też produkcją i sprzedażą win reńskich oraz burgundzkich, które można spróbować i kupić w przyklasztornej winotece. Zaproszeni przez s. Hiltrudę goście z Polski wzięli udział w nieszporach w opactwie, oddając się modlitwie i śpiewom sławiącym Boga i znaną świętą. – Hildegarda zafascynowała mnie kilka lat temu, kiedy przeczytałam ulotkę o niej – opowiada Ewa Karska ze Złotoryi. – Później zapisałam się do legnickiego Studium Kultury Życia według św. Hildegardy, prowadzonego przez Alfredę Walkowską. Nie musiałam czekać do wrześniowego odpustu. Jadąc śladami Ebhardta, mogłam szybciej dotrzeć do świętej – mówi. Po nieszporach grupa odwiedziła kościół w Eibingen, gdzie na głównym ołtarzu znajdują się relikwie św. Hildegardy. Janusz Karski doznał w tym miejscu niezwykłego uczucia. – Kiedy uklęknąłem przed relikwiarzem i pochyliłem głowę, łzy same zaczęły mi płynąć – opowiada. – Wyraźnie czułem przelewające się przeze mnie ciepło i niewysłowioną Bożą miłość. Chciałem, by to trwało jak najdłużej – opowiada. Także dla Ewy Karskiej i jej rodziny pobyt w tym miejscu był głębokim przeżyciem. Bo św. Hildegarda, kobieta, która swoimi dokonaniami przerosła epokę, pociąga do Boga. I – jak podkreśla pani Ewa – nawet na wycieczkach, które mają inne cele, należy korzystać z modlitewnego skarbca Kościoła, bo nigdy nie wiadomo, co spotka nas na szlaku.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma