• facebook
  • rss
  • Jak wzrastać do „bardziej”?

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 21/2015

    dodane 21.05.2015 00:00

    Uczniowie szkół katolickich z całej diecezji dzielili się ze sobą doświadczeniem nauki w katoliku.

    Dzień spotkania został ustalony przed rokiem, podczas podobnego spotkania, które odbyło się w ramach I Kongresu Eucharystycznego Diecezji Legnickiej. Ustalono wówczas, że uczniowie szkół katolickich zjadą się do Jeleniej Góry dokładnie 12 maja. Jest to dzień liturgicznego wspomnienia św. Pankracego, patrona młodzieży. Patronuje on również jeleniogórskiemu kościołowi farnemu, czyli bazylice mniejszej pw. Świętych Erazma i Pankracego.

    Święty pojawia się też w nazwie publicznego katolickiego gimnazjum działającego od trzech lat w stolicy Karkonoszy. Do tego miasta we wtorek przyjechało ponad 100 uczniów z Lubina (gimnazjum i liceum prowadzone przez księży salezjanów), Legnicy (katolicka szkoła podstawowa przy parafii pw. Świętej Rodziny oraz katolickie gimnazjum i liceum prowadzone przez ojców franciszkanów), a także z Bolesławca (szkoła podstawowa i gimnazjum prowadzone przez ojców pijarów). Młodzi najpierw zaprezentowali swoje szkoły w Jeleniogórskim Centrum Kultury, a następnie wzięli udział w Eucharystii w jeleniogórskiej bazylice mniejszej. Po niej czekała ich gra terenowa, a na zakończenie przepyszne kiełbaski z ogniska. – Brałem udział wiele razy w podobnych spotkaniach w ramach szkół rodziny pijarskiej. One pomagają podtrzymywać kontakty, ale również poznawać różne nowe ciekawe pomysły. Każda szkoła jest katolicka, lecz pracuje w innym kontekście społecznym, kulturowym – mówi dyrektor bolesławieckiej szkoły o. Adam Langhammer. Dla uczniów salezjańskich szkół z Lubina wizyta w Jeleniej Górze była po części formą świętowania 200-lecia urodzin św. Jana Bosko, założyciela zgromadzenia salezjańskiego. – Jednym ze spotkań w ramach tego jubileuszu było spotkanie uczniów i nauczycieli szkół salezjańskich z prowincji wrocławskiej. Czeka nas jeszcze spotkanie przedstawicieli z całej Polski. Na takich zjazdach można zobaczyć, że jest nas – tych, którzy wierzą, że jest sens prowadzenia takich katolickich palcówek – dużo. Nabiera się wówczas energii do działania; no, i poznaje się ciekawe osoby oraz ich wizje prowadzenia takich szkół – mówi ks. Mariusz Jeżewicz SDB z salezjańskiego liceum z Lubina. Obecny na spotkaniu bp Zbigniew Kiernikowski wskazywał młodym na wartości, jakie płyną ze wzrastania w takim katolickim środowisku. Uczniowie potwierdzają, że przyjazne i ukierunkowane na człowieka środowisko w szkołach katolickich jest tym, co ich pociąga. – Chodzę do pierwszej klasy liceum katolickiego w Lubinie. Wcześniej uczęszczałem do salezjańskiego gimnazjum i wybór katolickiego liceum był w pewien sposób naturalny. W innych szkołach nie można odczuć tego, co jest w szkołach salezjańskich. Jest tu pewien duch wspólnoty, rodziny. Po za tym dobrze uczą i można dobrze zdać maturę. No, i ten piękny, radosny i przyjazny duch – mówi Jakub Mowiński. Natalia Kaczmarek z franciszkańskiego liceum ogólnokształcącego w Legnicy mówi, że był czas, gdy szkoła katolicka była dziwnie kojarzona. – Teraz jest inaczej. Gdy rozmawiam z kolegami z innych szkół, nie słyszę żadnych drwin. Przyzwyczaili się już, że istnieje taka szkoła. Jest też szacunek wobec m.in. wyników, jakie osiągają uczniowie podczas matury – twierdzi. Piotr Wieczorek z bolesławieckiego gimnazjum stwierdził, że widok tylu uczniów z innych szkół o tej duchowości był dla niego bardzo budujący. – Podobały mi się też pomysły niektórych uczniów. Nie pamiętam, która szkoła to prezentowała, ale w jednej z nich był dzień kolorów. Chciałbym, żeby coś takiego pojawiło się i u nas. Warto było przyjechać – podsumowuje chłopak. Następne spotkanie odbędzie się już za rok, a jego gospodarzami będą uczniowie gimnazjum katolickiego z Lubina.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół