• facebook
  • rss
  • Jak pięknie jest w niebie

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 20/2015

    dodane 14.05.2015 00:00

    Niewielka miejscowość z wielką historią i szczególnym wyróżnikiem. Snowidza ma dwa powody, żeby bardziej od innych parafii cieszyć się 40. dniem po Zmartwychwstaniu Pańskim.

    Tego roku uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego ma dla małej parafii w Snowidzy podwójne znaczenie. Po pierwsze, będzie to jedyne miejsce w diecezji, gdzie odbędzie się odpust. Bo tylko ta jedna parafia spośród prawie trzystu na terenie naszej diecezji erygowana jest pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego.

    Po drugie, tego dnia swoje 60. urodziny będzie przeżywał w Snowidzy ks. Jan Żak, jej dawny proboszcz, dziś dziekan dekanatu bogatyńskiego. Obecny jej gospodarz, ks. dr Dariusz Pudełko, do dziś wspomina, ile zawdzięcza swojemu poprzednikowi i parafianom, którzy przed prawie siedmiu laty przyjęli go tak przychylnie i dzięki którym udało się zrealizować tyle szlachetnych przedsięwzięć służących bliźnim i Bogu.

    W ramach podwójnych uroczystości 17 maja najważniejszym punktem będzie Msza św. o 12.30 z procesją, której przewodniczyć będzie jubilat, ks. Jan Żak. Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego w Snowidzy będzie także okazją do poświęcenia odnowionej i kunsztownie pozłoconej zabytkowej ramy. To właśnie ona będzie nosiła w sobie ołtarzowy obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

    Jak wyjaśnia ks. dr Pudełko, miejscowa świątynia katolicka zawsze miała takie wezwanie. – Mimo zmienności kolei historycznych, które przecież tak bardzo charakteryzują tereny Dolnego Śląska, to był zawsze kościół rzymskokatolicki i zawsze Wniebowstąpienia Pańskiego – zapewnia proboszcz. – Obok wybudowano kościół protestancki, z którego jednak obecnie pozostała jedynie wieża – dodaje.

    W tym miejscu warto przypomnieć, że zarówno kościół katolicki, jak i cała miejscowość są bardzo stare i historycznie ogromnie wartościowe. Po ostatniej wojnie grupa archeologów odkryła tu trzy groby z okresu kultury łużyckiej. Natomiast pierwsza wzmianka o Snowidzy, mówiąca o pierwszym właścicielu wsi, Hugonie von Hertwigswaldau, pochodzi z 1291 roku! Na XIII w. należy datować także najstarsze elementy architektoniczne miejscowej świątyni.

    Wydaje się, że parafia w Snowidzy ma szczęście do dobrych kapłanów, którzy są nie tylko jej gospodarzami, ale i przyjaciółmi, powiernikami, a jak trzeba – pomocą dla miejscowych parafian. Być może właśnie to zrozumienie potrzeb i poczucie współodpowiedzialności za parafię sprawiło, że przez ostanie 7 lat udało się wykonać tak wiele prac remontowych. – Cieszę się, że nasz kościół pięknieje, bo ma to być znakiem tego, jak pięknie jest w niebie. By samemu dostać się do nieba i przyprowadzić do niego wszystkich parafian – mówi ks. Dariusz.

    Ta niebiańska atmosfera pozwala dobrze działać i rozwijać się wielu wspólnotom parafialnym świeckich: Żywy Różaniec, Margaretka Różaniec do Krwi Chrystusa oraz rada parafialna – to tylko niektóre tego przykłady. To nie wszystko, co mogłoby unaoczniać pobożność Snowidza. – We wrześniu wybieramy się samolotem do Fatimy. Dwukrotnie byliśmy już na pielgrzymce w Rzymie, ostatnio w październiku, oraz oczywiście jeździmy do sanktuariów w kraju. Czynnie włączamy się w życie diecezji – wymienia jednym tchem ks. dr Pudełko. Proboszcz podkreśla, że odpusty parafialne w Snowidzy to święto nie tylko miejscowych parafian. Powód? Właśnie to niezwykłe wezwanie. – Spotykam nieraz na odpuście ludzi z innych miejscowości, którzy przyjeżdżają właśnie dlatego, że jest to jedyny kościół pw. Wniebowstąpienia Pańskiego. No i ogólnie czujemy się tu bliżej nieba – uśmiecha się proboszcz. – Poza tym odpust jest zawsze na wiosnę w pięknym czasie Zmartwychwstania Pańskiego i często w miesiącu Matki Bożej – maju – dodaje ks. dr Pudełko.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół