• facebook
  • rss
  • Ona ma to „coś”

    Michał Orda

    |

    Gość Legnicki 15/2015

    dodane 09.04.2015 00:00

    Kto nie zna Lubina, może odnieść wrażenie, że to miasto bez jednej zabytkowej cegły. A jednak...

    Wcentrum tzw. starego Lubina znajduje się świątynia pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Od czasów powojennych pracują tutaj księża salezjanie. Kościół ma już swoje lata, bo powstał w XIV wieku. Jest to jedna z najstarszych budowli w mieście. Do połowy lat 60. XX w., czyli momentu odkrycia złóż miedzi, była to jedna z najważniejszych świątyń w Lubinie. Od powstania samodzielnej parafii w 1972 r. pełni funkcję kościoła parafialnego.

    Dzisiaj kościołów w mieście jest kilka, jednak ten ma „to coś”. – To perła architektury Dolnego Śląska i chluba naszego miasta – mówi Rozalia Józefów z rady parafialnej. – Niestety, przez lata brakowało pieniędzy na renowację. Przed kilkoma laty udało się wpisać remont do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego dla Miasta Lubina na lata 2007–2013. Także dzięki wsparciu wielu osób prywatnych udało się na czas ruszyć z remontem. A ten właśnie dobiegł końca. Wykonano szereg niezbędnych prac konserwatorsko-remontowych, m.in. całkowicie wymieniono pokrycie dachu kościoła i wieży przykościelnej, przeprowadzono też wymianę i konserwację więźby dachowej kościoła i wieży oraz roboty budowlane i restauratorskie bardzo zniszczonych murów kościoła, dokonano rewitalizacji wieży kościoła, której wysokość przekracza 60 m, oraz uruchomiono zegar. – Pragniemy bardzo serdecznie podziękować wszystkim parafianom, darczyńcom i sponsorom. To dzięki tym wszystkim ludziom świątynia pw. Matki Bożej Częstochowskiej będzie służyła nie tylko nam, ale i następnym pokoleniom – podkreśla Rozalia Józefów.Więcej zdjęć z efektów prac można zobaczyć na stronie: legnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół