• facebook
  • rss
  • Ale o tym cisza...

    Roman Tomczak

    dodane 12.03.2015 10:41

    Można by pomyśleć, że w legnickiej podstawówce wydarzył się skandal wychowawczy. Można by, gdyby nie to, że się nie wydarzył.

    Najpierw było zdjęcie na legnickim portalu. Na zdjęciu - procedura wejścia do klasy. Zawarte w niej sformułowania, takie jak np. "uczniowie ustawiają się pod klasą w kolejności alfabetycznej" oraz "mają plecaki położone na ziemi tuż przy prawej nodze" zbulwersowały internautów. Atakowano nauczycieli za używanie terminologii wojskowej, przesadny dryl, przedmiotowe traktowanie i poniżanie uczniów. Fotografia procedury, wrzucona do sieci przez jedną z matek, w ciągu kilku godzin zawojowała internet. W tej sprawie wypowiedziała się nawet minister edukacji, uznając, że w szkole "przesadzono".

    Po serii napastliwych komentarzy wobec dyrekcji szkoły, po awanturach na forach internetowych, po festiwalu dobrych rad i napomnień, szkoła zorganizowała w tej sprawie spotkanie rodziców i dzieci. Zdania na temat treści regulaminu były podzielone - pomiędzy matkę, która wrzuciła skan do sieci, a wszystkich pozostałych rodziców, obecnych uczniów szkoły oraz kadrę nauczycielską.

    Rodzice bronili treści procedur, wskazując na obecność w szkole klas terapeutycznych. Nauczyciele dokumentowali, że regulamin był konsultowany z psychologami. Dzieci mówiły, że nie mają nic przeciwko takim procedurom. Wszystko jest więc OK. Ale o tym już cisza w internecie.

    Przed rokiem internet obiegła informacja o rodzicach bez serc i zdrowego rozsądku, narażających swoje dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Chodziło o survivalowy obóz, o który dzieci błagały swoich rodziców od dawna. Notabene - obóz nadzorowany przez specjalistów, zgłoszony gdzie trzeba i odbywający się z udziałem rodziców. Jak się sprawa wyjaśniła, też była cisza w internecie.

    Dziś dziecko może sobie wybrać co najwyżej płeć kulturową dla siebie, ale żeby regulamin albo obóz?! Broń Boże!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • maga
      12.03.2015 14:26
      Zgadzam się z autorem artykułu,żaden skandal się nie wydarzył. Tylko ktoś kto nie ma pojęcia, jaka agresja panuje w dzisiejszych szkołach może mieć coś przeciw temu regulaminowi. Trzeba wrócić do dyscypliny i rodzice , a nawet dzieci są za tym. Tylko w ładzie i porządku można do czegoś dochodzić.
      doceń 21
    • c-a
      12.03.2015 15:24
      ba@- czyżby to Pani stała za tą ,, rozróbą " ?
      Nawet drzewa się przycina , rzeki reguluje , a człowiek ma dojrzewać według Pani jak popadnie ? Pracowała Pani kiedy w placówce oświatowej ? Zna Pani charakter tej pracy , jej zagrożenia ? Czy zależy Pani na pustym rozgłosie ? Na zasadzie , jak o mnie cicho , to sama temat podsunę !!!
      doceń 15
    • saherb
      14.03.2015 09:29
      Należy pamiętać, że dziecko ma inną wrażliwość i inaczej pojmuje świat. Dzieci są też różne, z różnych rodzin, m. in. patologicznych i dysfunkcyjnych. Więc nie można wszystkich dzieci traktować w jednakowy sposób. To co dla dorosłego jest "dyscypliną", dla dziecka może być stosowaniem represji. To co dla jednego dziecka będzie znośne, dla innego będzie traumą na całe życie. Sam chodziłem do szkoły, która w wielu przypadkach przypominała obóz koncentracyjny z biciem, krzykami i wyzywaniem uczniów przez nauczycieli nazywane "dyscypliną". Skutkować może to tym, że co niektóry uczeń będzie miał nerwicę, depresję i wiele innych problemów.
      doceń 11
    • Ikar
      15.03.2015 23:09
      W niektórych krajach na studiach pedagogicznych są zajęcia o tym, jak wchodzić z dziećmi do klasy. Moja praktyka to potwierdza. Jeśli się ustawi i uspokoi klasę przed wejściem to potem uczniom łatwiej się skupić na lekcji.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół