• facebook
  • rss
  • Późno, ale nie za późno

    Michał Orda

    |

    Gość Legnicki 07/2015

    dodane 12.02.2015 00:00

    – W ciągu roku wielokrotnie jesteśmy pytani o to, czy będzie przegląd – mówi ks. Artur. – No będzie, odpowiadam, bo jest taka potrzeba.

    W czwartek i piątek (4 i 5 lutego) na scenie Teatru Starego w Bolesławcu odbywał się przegląd kolęd i pastorałek. To było ostatnie takie wydarzenie w całej diecezji legnickiej w tym roku. Śpiewano kolędy, mimo że było już dawno po liturgicznym okresie Bożego Narodzenia, minął już nawet termin, który zwyczajowo wyznacza święto Ofiarowania Pańskiego.

    – Ale w końcu mamy śnieg za oknem, a ten kojarzy się z atmosferą świąt – śmieje się ks. Artur Kotys, współorganizator opłatka z ramienia parafii bazyliki mniejszej. – A tak na poważnie, to w tym roku termin trzeba było nieco przesunąć. Proza życia i względy lokalowe. Nie wpłynęło to jednak ani na frekwencję, ani zapał dzieci i młodzieży do śpiewania – zapewnia kapłan. To trzeci przegląd kolęd i pastorałek w mieście ceramiki, organizowany przez Młodzieżowy Dom Kultury oraz parafię pw. Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja. Podczas poprzednich występujący pokazywali widowni scenki i przedstawienia jasełkowe. W tym roku organizatorzy postawili na kolędy i pastorałki. – Na szczęście w przedszkolach dużo jeszcze śpiewa się kolęd. Dlatego nasze dzieci nie musiały się szczególnie przygotowywać do występu – mówi Janina Mikołajczuk z Przedszkola Miejskiego nr 4. Na scenie pojawili się przedstawiciele 25 różnych placówek wychowawczych, w tym m.in. z bolesławieckich przedszkoli nr 1, 2 i 7, prywatnego Express, a także „Gwiazdki i Gwiazdorzy” z Osłej, „5-6 latki” z Gromadki, uczniowie ze szkół podstawowych z Nowogrodźca, Warty Bolesławieckiej oraz Szczytnicy. Jak się okazuje, sam śpiew kolęd i pastorałek może być nie tylko okazją do pochwalenia się talentami, ale przede wszystkim podtrzymania w dzieciach wartości Bożego Narodzenia. – Dla wielu dzieci jest to okazja do przeżycia nastroju wspólnoty przy śpiewie kolęd. Wiele z nich żyje w rozbitych rodzinach, gdzie dorośli uciekają od tworzenia atmosfery rodzinnej. Bo to przypomina im o bólu rozbicia. I to zaraz można wyczuć w rozmowach z dziećmi – opowiada Janina Mikołajczuk. Ks. Artur Kotrys podkreśla, że przegląd zawsze jest odpowiedzią na potrzeby i pytania miejscowych nauczycieli.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół