• facebook
  • rss
  • Czas na Karolinę

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    – Ona miała coś, czego nam, szczególnie młodym, brakuje. Wiedziała, czego chce. Ona była superbohaterką, ale w prostych, normalnych sprawach – mówi Andrzej Sobczyk ze Stowarzyszenia „Rafael”, które jest producentem i dystrybutorem filmu o bł. Karolinie Kózkównie.

    Opowiada on historię dwóch przyjaciółek z liceum filmowego, które muszą przygotować pracę zaliczeniową na końcowy egzamin. Jako temat etiudy nauczyciel podsuwa im opowieść właśnie o bł. Karolinie, męczennicy z podtarnowskiej wsi Wał-Ruda, która została zamordowana przez rosyjskiego żołnierza, gdy broniła się przed gwałtem.

    Choć licealistki początkowo buntują się, gdy poznają bliżej życie bł. Karoliny, krótka biografia 16-latki zaczyna je coraz bardziej wciągać. Choć „Karolina” to film fabularny, fakty dotyczące męczennicy spod Tarnowa nie zostały ani trochę zmienione, zapewnia Andrzej Sobczyk: – To nie jest film biograficzny ani historyczny, ale nie ma szans, żeby człowiek, który po takim seansie wyjdzie z kina nie wiedział, o co chodzi w jej historii – zapewnia Andrzej Sobczyk. Jak wspomina, wszystko zaczęło się od rozmowy reżysera Darka Reguckiego z bp. Grzegorzem Rysiem. To oni zainspirowali się historią bł. Karoliny. – Darek przyszedł z pomysłem do nas i ten temat „chwycił” – wspomina początki filmu A. Sobczyk. Potem, głównie dzięki zbiórce, udało się pozyskać pieniądze (budżet filmu wyniósł prawie 300 tys. zł) i przekonać do pomysłu aktorów z najwyższej półki (wśród nich m. in. Jerzego Trelę, Piotra Cyrwusa, Annę Radwan i Dorotę Pomykałę), znaleźć całą ekipę, a potem przygotować dystrybucję filmu. Od 21 listopada można go obejrzeć w kinach w całej Polsce. Ich listę oraz informacje o filmie, m.in. zwiastun i wywiad z reżyserem, można znaleźć na stronie internetowej karolina-film.pl. Jako pierwszy widz, jak wspomina A. Sobczyk, film zobaczył bp Andrzej Jeż, jako ordynariusz diecezji, z której terenu pochodziła bł. Karolina. – Spotkanie rozpoczęło się ciepło, ale bardzo oficjalnie, zebrało się trochę księży. Wyświetliliśmy film, prosimy o włączenie światła, a ja kątem oka widzę, jak oni ocierają łzy. To coś mówi o tym filmie – opowiada producent. – Mam nadzieję, że film będzie pracował w sercach ludzi, bo po to powstał. Dodatkową przyczyną powstania filmu o bł. Karolinie właśnie teraz jest 100. rocznica jej męczeńskiej śmierci. – Jest czas na Karolinę, czas, kiedy ludzie powinni się czegoś więcej o niej dowiedzieć. To postać ważna z punktu widzenia nie tylko religijnego, ale i historycznego – przekonuje Andrzej Sobczyk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół