• facebook
  • rss
  • Niech tych ognisk będą tysiące

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 46/2014

    dodane 13.11.2014 00:00

    – Najważniejsze w naszej pracy warsztatowej będzie to, żebyśmy wiedzieli, o czym śpiewamy. Że najpiękniejszym, co możemy zrobić, jest uwielbienie Pana Boga – mówił do młodych ludzi Robert Cudzich, który wraz z Agnieszką Damrych poprowadził kilkanaście godzin prób.

    Tych młodych ludzi zebrała się w salkach domu parafialnego przy par. św. Michała Archanioła ponad pięćdziesiątka. Starsi i zupełnie mali, z większym lub mniejszym doświadczeniem muzycznym, grający na instrumentach lub jako instrumentu używających swojego głosu. Łączyło ich jedno – miłość do Pana Boga i muzyki. – Osobiście uważam, że prób mogłoby być jeszcze więcej – mówi Ania, zachwycona poziomem dwudniowych spotkań.

    Przysłuchująca się Basia jest innego zdania. Twierdzi, że program warsztatów był wystarczający. – Nauczyłam się naprawdę dużo. Boję się, że kilku dodatkowych godzin już byśmy fizycznie nie wytrzymali. Dlatego tak potrzebne były przerwy, przydały się wokalistom oraz osobom gającym na instrumentach – mówi ze śmiechem. Na instrumencie, a konkretnie na klarnecie, gra Klaudia Biernacik z lubińskiej parafii pw. św. Michała Archanioła w Siedlcach pod Lubinem. – Dla mnie to jest ogromna frajda być tutaj. Tym bardziej, że sami musimy pogłówkować, tworzyć swoje partie i potem je grać. To bardzo rozwija – uważa. Z Klaudią przyjechał jej kolega Marcin Fedko, od niedawna lubinianin z parafii pw. św. Barbary. Marcin zgadza się, że warsztaty były wymagające. – To dla nas wyzwanie, nauczyć się grać ze sobą, ze wszystkimi muzykami. Te warsztaty prowadzą prawdziwi profesjonaliście, więc nic dziwnego, że wymagają pracy i skupienia – mówi. Oboje są przekonani, że dwudniowe spotkanie w Polkowicach rozwinie ich talent. Zamierzają to później wykorzystać do pracy z innymi. – Chcielibyśmy w niedalekiej przyszłości organizować podobne warsztaty i koncerty wielbiące Pana Boga. Te plany coraz bardziej się krystalizują, piszemy aranże, zbieramy ludzi. Te warsztaty to dla nas krok do przodu na tej drodze – mówi Klaudia. Takim pomysłem jest zachwycona Agnieszka Damrych, która prowadziła zajęcia wokalne. – To bardzo dobrze, że młodzi ludzie chcą się rozwijać i tworzyć nowe miejsca prób, gdzie będą wielbić Boga. Jestem zdania, że w ten sposób wielu młodych ludzi z ich talentami nie zginie gdzieś w tłumie, a swoimi umiejętnościami będą zarażać otoczenie i zachęcać do takiej muzycznej modlitwy. O zachęcaniu muzyką do modlitwy mówił także Robert Cudzich. – Moje nawrócenie też odbyło się podczas słuchania pięknie zaśpiewanej pieśni liturgicznej. Taka muzyka zaprasza do modlitwy, sprawia, że Pan Bóg jest dla nas kimś bardzo ciepłym – uważa muzyk. Jego zdaniem to jeden z celów takich warsztatów. Innymi są możliwość przebywania w rodzinie oraz odpowiednie przeżywanie Eucharystii. – Tak, jesteśmy tu prawdziwą rodziną, bo w warsztatach uczestniczą zarówno małe dzieci, młodzież, jak i osoby bardzo dojrzałe. Podczas Mszy św. uczymy się tu wspólnie pogłębionego przeżywania Eucharystii. I to się nam udaje – zapewnia Robert Cudzich. Przez dwa dni ostatniego weekendu w warsztatach uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Uczestnicy śpiewali, grali na przeróżnych instrumentach i wielbili Boga. Jak zauważyła Agnieszka Damrych, są to jakby ogniska uduchowionej muzyki, które teraz palą się w tysiącach miejscowości i parafii w Polsce. – To jedno z takich ognisk przygotowujących do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r. Fajnie, że się spotykamy w dużej grupie, bo to zawsze jest siła. A najważniejsze jest to, że wiemy o czym śpiewamy i dla kogo – uważa wokalistka. Agnieszka Damrych uczyła w Polkowicach nie tylko umiejętnego posługiwania się głosem, ale także dbałości o ten specyficzny i arcydelikatny instrument. – Jestem szczęśliwa, że te warsztaty dały mi tyle nowej wiedzy – mówiła Basia z Polkowic. – Wiem teraz, jak lepiej posługiwać się głosem, co robić, żeby dykcja była lepsza. Ale przede wszystkim cieszę się, że mogłam tu się modlić, śpiewać pieśni uwielbieniowe. To jest chyba główny sens tych warsztatów – uważa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół