• facebook
  • rss
  • Boży ratownicy

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 37/2014

    dodane 11.09.2014 00:00

    Wystarczy jeden SMS,
by ktoś w naszej intencji zmówił pacierz albo odmówił Różaniec.


    Wierni parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Legnicy już się nie dziwią, gdy podczas ogłoszeń parafialnych kolejny raz ksiądz przypomina o Pogotowiu Modlitewnym. 
– Jeśli ktoś potrzebuje duchowego wsparcia, może zadzwonić pod nr 667 895 782 – mówi ks. Wiesław Walendzik, miejscowy proboszcz. Nie, to nie jest numer telefonu proboszcza, lecz Urszuli Rabskiej. To do niej trafiają SMS-y z prośbą o modlitwę.

    A to w intencji chorego członka rodziny, umierającej osoby czy też z prośbą o Bożą pomoc w załatwieniu trudnej sprawy.
– Początkowo było trudno być cały czas na „czuwaniu”. Zwłaszcza że początkowo takich próśb było bardzo dużo. Dzisiaj już się przyzwyczaiłam – śmieje się Urszula Rabska. Do dzisiaj wiadomości potrafi być na dobę nawet kilka–kilkanaście. Gdy taka przychodzi, natychmiast jest rozsyłana do grupy prawie 30 „ratowników”. Są to ochotnicy, którzy sami zgłosili się do służby. Gdy przychodzi wiadomość i jeśli jest taka możliwość, rzucają wszystko i zaczynają się modlić. 
– Polecałem Różaniec, ale jeżeli nie ma takiej możliwości, to w danej chwili może być jakiś akt strzelisty czy też drobne wyrzeczenie. Wielu modli się w ciągu dnia i ofiarowuje za tych, którzy dopiero będą prosić o pomoc – tłumaczy działanie Pogotowia Modlitewnego ks. Wiesław Walendzik.

    
Idea Pogotowia jest prosta. – Jesteśmy wspólnotą parafialną. Jesteśmy więc jedną rodziną. A w rodzinie jeden o drugiego się troszczy, wspiera dosłownie, materialnie, a także modlitewnie – mówi proboszcz. Dodaje też, że moc modlitwy wstawienniczej jest ogromna. Wiedziała o tym chociażby św. s. Faustyna Kowalska, która wielokrotnie była proszona o modlitwy przez konających. – My takich da-
rów jak s. Faustyna nie mamy. Korzystamy ze zdobyczy tech-
niki. Nawet tak sobie wczoraj
myślałam, że jeszcze kilka lat temu to trzeba byłoby wysłać zwykły list z prośbą o taką
pomoc. A dzisiaj technika pozwala nam w kilka minut dotrzeć do Pogotowia. To też prawdzie błogosławieństwo – mówi Urszula Rabska. 


    Kobieta dodaje, że uczestniczenie w tak ważnej inicjatywie jest też mobilizacją do dbania o życie bez grzechu. – To logiczne, bo przecież nie wiem, kiedy będę stawała przed Bogiem, modląc się za potrzebującego. Muszę być gotowa – tłumaczy pani Urszula. Większość intencji pochodzi od osób z parafii, co pokazuje, że wspólnota spełnia swoje zadanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Agnieszka
      29.06.2017 23:18
      Błagam o modlitwę w rozwiązaniu bardzo trudnej sprawy finansowej.Błagam Pana Boga żeby postawił dobrych ludzi na mojej drodze.
    • Gość
      03.09.2017 12:17
      Błagam o modlitwę uzdrawiającą dla taty Wiesława,jego stan jest bardzo ciężki.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół