• facebook
  • rss
  • Moja (bolesławiecka) Bośnia

    Jędrzej Rams


    |

    Gość Legnicki 37/2014

    dodane 11.09.2014 00:00

    Społeczeństwo. Remont Starego Teatru w Bolesławcu zakończy się epokowym wydarzeniem. Na jego deskach zostanie bowiem odegrana sztuka arcyważna dla miasta i regionu. 


    Oczywiście na ocenę widzów przyjdzie czas dopiero, gdy opadnie kurtyna po premierowym wykonaniu, lecz już dzisiaj trzeba docenić próbę zmierzenia się z historią mieszkańców Bolesławca i okolic. Sztuka zwać się będzie „Moja Bośnia”. Jej bohaterami będą repatrianci, którzy po
II wojnie światowej przybyli na Dolny Śląsk z terenów ówczesnej Jugosławii, a dokładnie z Bośni.

    
Spektakl tworzony jest przez fundację Teatr Nie-Taki z Wrocławia przy współpracy legnickiego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej. Pierwszy raz w historii na profesjonalnej scenie zostanie pokazana unikatowa historia tej części Dolnego Śląska. – Obecność reemigrantów to nie jest ani fenomen, ani sensacja. To fakt, że dookoła Bolesławca zamieszkało w połowie XX wieku wielu
Polaków, przesiedleńców z Bośni. Cieszy, że zostało to dostrzeżone przez twórców sztuki – mówi Piotr Michałowski z Bole-
sławca.
Sztuka zostanie odegrana nie tylko na deskach sceny Starego Teatru, lecz również trafi pod strzechy okolicznych centrów kultury: do Ocic, Nowogrodźca i Gromadki. Spektakl ma zostać nagrany, a nawet pojawiają się plany wystawienia go w tytułowej Bośni. Mieszka tam przecież wielu potomków Polaków. 


    Bezpieczny debiut 


    Całość odegrają profesjonalni aktorzy z całej Polski, którzy zostali zaproszeni przez fundację Teatr Nie-Taki. – Twórcą sztuki jest Katarzyna Knychalska. To jej debiut sceniczny, a więc ze zrozumiałych względów towarzyszą temu wielkie emocje – śmieje się Piotr Michałowski, koordynator projektu. Nie trzeba się jednak troskać o poziom artystyczny przedsięwzięcia, bo nad całością reżyserii pieczę sprawuje Jacek Głomb, dyrektor Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy, twórca podobnych ludowo-sentymemtalno-realistycznych sztuk, jak choćby przedstawienie „Łemko”. 
– Chcemy opowiedzieć historię polskich emigrantów do krajów byłej Jugosławii, którzy po latach bałkańskiej tułaczki wraz ze swoimi jugosłowiańskimi rodzinami osiedlili się w okolicy Bolesławca. Spektakl będzie opowieścią o lokalnej społeczności, zamieszkującej rejony Legnicy, Bolesławca i pobliskich miejscowości. Jak w przypadku każdej ludzkiej lokalnej historii wyszliśmy od prostych opowieści o losach pojedynczych bohaterów, które zebraliśmy w wielogodzinnych rozmowach, odnaleźliśmy w starych dokumentach, pamiętnikach, nagraniach i książkach. Z wyszukanych w ten sposób wzruszających wydarzeń, ale i zabawnych epizodów utkaliśmy fabułę naszej nowej bolesławieckiej ballady – mówi Jacek Głomb, reżyser „Małej Bośni”. 


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół