• facebook
  • rss
  • Oblężenie na Wzgórzu

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:00

    Stolica polskiej miedzi na kilka dni stała się miastem „Solidarności”.

    Na Wzgórzu Zamkowym w Lubinie 31 sierpnia NSZZ „Solidarności” Zagłębia Miedziowego świętowała kolejną rocznicę swojego istnienia. Niestety data ta jest jednocześnie wspomnieniem tragicznych wydarzeń z 1982 roku. Niedzielne uroczystości poprzedziły wielkie koncerty. Od kilkunastu lat w ostatni weekend sierpnia w centrum Lubina rozbrzmiewały mocne dźwięki grane przez zespoły, które dzisiaj można określić mianem kultowych z lat 80. XX wieku.

    W festiwalu o nazwie „Muzyka z Oblężonego Miasta” zagrały m.in.: Moskwa, Mech, GaGa Zielone Żabki oraz Izrael. Główne uroczystości rocznicowe rozpoczęły się w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Mszy św. przewodniczył ks. Krzysztof Krzyżanowski, zaś kazanie wygłosił ks. Wiesław Migdał, proboszcz parafii pw. św. M. M. Kolbego, wieloletni duszpasterz „Solidarności”. Od początku istnienia organizacji zawsze stał przy ludziach pracy i do dzisiaj z wielkim oddaniem i szacunkiem mówi o ideałach związku. – Gdy rodzi się nowe życie, nie cieszą się z tego tylko ludzie zawistni. Oni boją się nowego życia. Widzą w nim zagrożenie. Gdy rodziła się malutka i bezbronna „Solidarność” w roku 1980, wielu u władzy chciało jej zniszczenia – wspominał wydarzenia kapłan. Przypomniał, że od początku „Solidarność” opierała swoją działalność na prawdzie, sprawiedliwości i wspólnocie. – Zawsze byliście blisko Kościoła, blisko Boga. Walczcie więc nadal o to, by Polska była chrześcijańska. Wiele jest do zrobienia – mówił z ambony ks. Wiesław Migdał.

    W całej Polsce 31 sierpnia to dzień, w którym wspominamy powstanie NSZZ „Solidarność”. 34 lata temu, 31 sierpnia 1980 w Gdańsku zostały podpisane porozumienia strajkujących stoczniowców z rządem PRL. Dwa lata później mieszkańcy Lubina wyszli na ulice, aby przypomnieć o tej dacie i tamtych porozumieniach. W Polsce od 13 grudnia 1981 roku trwał stan wojenny. Gdy 31 sierpnia 1982 roku demonstracja zwolenników zdelegalizowanej „Solidarności” przechodziła przez Lubin, funkcjonariusze MO i ZOMO dostali rozkaz rozpędzenia manifestacji. Władza komunistyczna nie tolerowała demonstracji politycznych na ulicach. Zomowcy, którzy uczestniczyli w akcji, mieli w magazynkach ostrą amunicję. Gdy otworzyli ogień do manifestantów, zabili Michała Adamowicza, Andrzeja Trajkowskiego i Mieczysław Poźniaka. Kilkudziesięciu innych demonstrantów zostało rannych. I o tym przypomniał Bogdan Orłowski, szef miedziowej „Solidarności”, przy pomniku Pamięci Ofiar Lubina ’82. – Tu, w tym miejscu, pytamy się jeszcze, jak długo będzie trwało wymierzanie sprawiedliwości odpowiedzialnym za tamtą zbrodnię? Jak długo sprawca będzie chodził tymi ulicami, żyjąc godnie z wysokiej emerytury? – wołał Bogdan Orłowski. W lubińskich uroczystościach uczestniczyło kilkaset osób. Była wśród nich m.in. Bronisława Poźniak, mama zabitego Mieczysława.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół