• facebook
  • rss
  • Jam pełen przygód

    Michał Orda


    |

    Gość Legnicki 35/2014

    dodane 28.08.2014 00:00

    Harcerze z naszej diecezji z dumą opowiadają 
o „obozie obozów”, w którym brali udział w Normandii.

    Raz na 10 lat organizacja Skautów Europy organizuje wielkie święto – Eurojam. To międzynarodowy obóz skautów i przewodniczek z całego kontynentu. Ostatni odbył się w Polsce, natomiast tegoroczny zorganizowano w miejscowości Saint-Evroult-Notre-Dame-du-Bois w Normandii we Francji. W obozie brało udział 12 tysięcy młodych z 18 krajów. Z Polski przyjechało 1500 uczestników, a wśród nich było 58 harcerek z Hufca Gryfowskiego oraz harcerze z 1. Drużyny Rząsińskiej. 
– Troszkę przewrotnie mogę powiedzieć, że cieszymy się tego, że z Polski mogły pojechać praktycznie wszystkie zastępy, bo Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego Zawisza FSE nie jest tak popularne, jak w innych krajach Europy. Z tamtych krajów jechały tylko wybrane zastępy – mówi Natalia Lech z zastępu Kuna z Legnicy.
Podczas Eurojamu uczestnicy mieszkali w zwykłym obozie skautowym. Sami musieli zbudować sobie np. stoły, które powstawały z okorowanych konarów.
Plan dnia był taki sam jak na obozie w Polsce. Była codzienna Msza święta, modlitwa na Anioł Pański i wieczorny apel. 


    Falaise 2014


    Na co dzień wszystkie zastępy były podzielone na podgrupy. 
Zajęcia odbywały się zastępami, szefem obozowiska była drużynowa. 
Harcerki i harcerze spotkali się tyko trzy razy: na ceremonii otwarcia i zamknięcia obozu oraz na pielgrzymce do oddalonego o kilkanaście kilometrów od obozu miasteczka Lisieux, gdzie żyła św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Skauci uroczyście przyjęli jej relikwie w swoim obozie,
– To było niezwykle budujące zobaczyć tylu młodych w jednym miejscu. Spotkaliśmy się tam, bo wszyscy mamy takie same zasady i tradycje nawiązujące do katolicyzmu – mówi Dorota Piotrowska, zastępowa zastępu Kuna z Legnicy. 
Na licznych zajęciach, spotkaniach czy wspólnej modlitwie polscy skauci mogli zobaczyć, że skauci z innych krajów są tacy sami jak oni. – Różnimy się szczegółami: historią naszych krajów, liczebnością w poszczególnych państwach czy umundurowaniem – mówi Natalia Lech. 
Skauci chętnie zwiedzali też okolicę. Nasi trafili m.in. na plaże Normandii, a także do muzeum bitwy pod Falaise, w której tak bardzo wsławiła się polska 1. Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Będąc we Francji, nie można było też nie odwiedzić Paryża, skąd skautki przywiozły setki zdjęć. 


    Nieznany cel


    Choć pogoda we Francji była dość kapryśna, jednak dziewczęta i chłopcy bardzo dobrze wspominają ten czas. – Warto było przyjechać na Eurojam, bo mogłyśmy tam zobaczyć, jak wielu jest ludzi, którzy wierzą w Chrystusa, tak jak my bawią się, śpiewają i tańczą. Przeżyłyśmy wiele wspaniałych przygód i podszkoliłyśmy się również w językach obcych – relacjonują harcerki z zastępu Skowronek. 
Dziewczęta z zastępu Mewa z 2.Rząsińskiej opisują swoje wrażenia: – Eurojam to był bardzo dobry czas. Niepowtarzalny, jedyny w życiu. Poznałyśmy wiele skautek z innych krajów, które żyją tymi samymi prawami i ideałami. 
– Eurojam we Francji przeszedł już do historii, kolejny odbędzie się za 10 lat. Gdzie wtedy będziemy obozować? Mamy nadzieję, ze dowiemy się już niedługo – mówi tajemniczo hufcowa Dorota Herdzik i dziękuje za pomoc wszystkim rodzicom, przyjaciołom, darczyńcom oraz tym, którzy wspomagali skautów swoją modlitwą podczas przygotowań oraz w trakcie obozowania.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół