• facebook
  • rss
  • Za dwa lata wspólny Puchar Świata!

    Roman Tomczak

    dodane 23.01.2014 13:20

    W 2016 r. Szklarska Poręba i czeski Harrachov zorganizują zawody zaliczane do punktacji Pucharu Świata. Może wtedy nie będzie trzeba, jak w tym roku, heroicznie walczyć o śnieg.

    Zawody z udziałem Justyny Kowalczyk, które rozegrano 18 i 19 stycznia na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie, zakończyły się sukcesem sportowym i promocyjnym. Był on jednak możliwy wyłącznie dzięki heroicznej postawie osób, które dzień i noc pracowały przy naśnieżaniu trasy.

    W akcji brał udział burmistrz Szklarskiej Poręby, który organizował niezbędny sprzęt i sam szukał w Górach Izerskich miejsc, z których można było wziąć dużo śniegu.

    - W przyszłości musimy być bardziej przewidywalni i minimalizować ryzyko – mówi burmistrz Szklarskiej Poręby Grzegorz Sokoliński, nawiązując do decyzji o organizacji następnego Pucharu Świata w Narciarstwie Biegowym w Szklarskiej Porębie.

    Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie dziękował Justynie Kowalczyk za spokój i pozytywną ocenę trasy, gdy dziennikarze pytali ją o opinię. Trasa nie była idealna, ale Królowa Nart zachowała się bardzo lojalnie   Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie dziękował Justynie Kowalczyk za spokój i pozytywną ocenę trasy, gdy dziennikarze pytali ją o opinię. Trasa nie była idealna, ale Królowa Nart zachowała się bardzo lojalnie Roman Tomczak /GN

    W 2016 roku Szklarska Poręba wraz z czeskim Harrachovem będzie bowiem gospodarzem Nordic Weekendu – zawodów w biegach, skokach i kombinacji norweskiej, zaliczanych do punktacji Pucharu Świata. Burmistrz Sokoliński uważa, że nie może powtórzyć się sytuacja sprzed tegorocznych zawodów PŚ, gdy o przygotowanie tras walczono niemal do ostatniej chwili.

    - Jesteśmy mistrzami świata w rzutach na taśmę. Musimy być jednak gotowi na brak opadów śniegu. Ryzyko z tego powodu trzeba minimalizować. Nie możemy narażać siebie i innych ludzi na konieczność pracy po nocach - powiedział Sokoliński.

    Pierwszy krok w tym kierunku zostanie wykonany niebawem – Szklarska Poręba kupi za 35 tysięcy złotych agregat do armatek śnieżnych. Dotychczas takiego urządzenia miasto nie miało, więc w sytuacji kryzysowej przed PŚ 2014 musiało go pożyczyć z Białki Tatrzańskiej. Agregat pomoże w ewentualnej produkcji śniegu, jeśli aura znowu nie będzie łaskawa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół