• facebook
  • rss
  • Polana jest szczęśliwa

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    Jakuszyckie zawody zakończyły się podwójnym sukcesem: Justyna Kowalczyk wygrała z rywalkami, organizatorzy – z kapryśną aurą.

    Zwycięstwem w biegu masowym na 10 km zakończyły się zawody PŚ w narciarstwie biegowym, rozgrywane w ubiegły weekend na Polanie Jakuszyckiej. Mistrzyni z Kasiny Wielkiej jeszcze raz pokazała rywalkom, że w Polsce stać ją jedynie na zwycięstwa.

    Rywalizacja mogła wyglądać jeszcze lepiej, gdyby do Jakuszyc przyjechały ekipy Norwegii, Szwecji i Finlandii. Nie tylko Justyna Kowalczyk błyszczała na trasach jakuszyckich. Pierwszego dnia zawodów miłą niespodziankę polskim kibicom sprawiła Sylwia Jaśkowiec, która w sprincie na 1,5 km techniką dowolną zdobyła czwarte miejsce. Wszystkie polskie zawodniczki startowały przy ogłuszającym dopingu prawie 20 tys. gardeł. Polska publiczność w całości zdominowała klimat zawodów. Ludzie przyjeżdżali z całej Polski, zaznaczając swoją obecność transparentami z nazwami najbardziej odległych miejscowości. Niedzielny sukces Justyny Kowalczyk to także wielka zasługa organizatorów i wolontariuszy, którzy nie szczędzili sił, żeby zawody mogły w ogóle się odbyć. Od początku zimy na Polanie śniegu jest jak na lekarstwo. Przez kilka dni i nocy trzeba go było przewozić z wyższych partii Sudetów i ręcznie rozrzucać na trasach. Wysiłek tych ludzi doceniali wszyscy – zawodnicy, trenerzy i kibice. Były to już drugie w dziejach Jakuszyc zawody Pucharu Świata. Poprzednie odbyły się dwa lata temu, kiedy zwycięstwo Justyny Kowalczyk dało jej prowadzenie w punktacji Pucharu Świata.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół