• facebook
  • rss
  • Cień nad Polaną Jakuszycką

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 03/2014

    dodane 16.01.2014 00:00

    Z powodu małej ilości śniegu przez wiele tygodni zagrożone były zawody Pucharu Świata w Jakuszycach. Mimo to Aleksander Wieretelny, trener Justyny Kowalczyk, miał nadzieję, że zawody się odbędą. Komandor biegu, Dariusz Serafin dawał na to słowo.


    Jeszcze na dwa tygodnie przed terminem startów, Wieretelny powiedział „Przeglądowi Sportowemu”, że jego zdaniem zawody są zagrożone. Zaraz jednak dodał, że nie dopuszcza myśli, że mogłyby się nie odbyć. „Mam nadzieję, że organizatorzy zrobią wszystko, aby trasa była przygotowana i zawody się odbyły”.

    Tego samego dnia Dariusz Serafin, komandor biegu, zapewniał, że zawody Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej odbędą się zgodnie z planem. – Cały czas nie dopuszczałem nawet do siebie myśli, że mogłoby być inaczej – powiedział „Gościowi”. Skąd więc troska trenera Justyny Kowalczyk, która dwa lata temu w tym samym miejscu wywalczyła pozycję liderki Pucharu Świata? – Przez cały czas przygotowywania trasy fisowskiej nie wpuszczaliśmy tam narciarzy. Głównie dlatego, że było tam za mało śniegu. Postanowiliśmy, że jego zwożenie zaczniemy dopiero gdy temperatura spadnie poniżej zera – tłumaczy Serafin. Śnieg zaczęto zwozić na trasę biegu wyznaczoną przez FIS na tydzień przed Pucharem Świata. Czekał na położonej 100–150 m wyżej Cichej Równi.

    Trasy biegowe na Polanie Jakuszyckiej – poza tą, na której mają odbyć się biegi Pucharu Świata – były wykorzystywane przez narciarzy bez przerwy od początku tego sezonu. – To kilkanaście kilometrów tras cały czas ośnieżonych. Na kilka tygodni wcześniej odbywały się tam cykliczne zawody, w których wzięło udział w sumie ok. tysiąca osób – przypomina Dariusz Serafin. Organizatorzy na mroźne dni odkładali także naśnieżanie samej Polany Jakuszyckiej, a trybuny dla kibiców gotowe były kilka tygodni wcześniej. Puchar Świata w narciarstwie biegowym na Polanie Jakuszyckiej zaplanowano na przedostatni weekend stycznia.

    Już pod koniec ub. r. swój start potwierdziły reprezentacje dwudziestu trzech państw z czterech kontynentów. Biegacze i biegaczki będą rywalizować w sprintach techniką dowolną oraz na dystansach 10 i 15 km techniką klasyczną. Wśród reprezentacji, które wybierają się do Szklarskiej Poręby, są Stany Zjednoczone, Szwecja, Kanada i Rosja. Oznacza to ogromne szanse, że na starcie staną takie gwiazdy, jak rewelacyjna sprinterka z Alaski Kikkan Randall, imponująca znakomitą formą w tym sezonie Szwedka Charlotte Kalla czy zwycięzca sprintu na Polanie Jakuszyckiej dwa lata temu Devon Kershaw z Kanady.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół