• facebook
  • rss
  • Zdali, choć nie powinni

    Michał Orda

    |

    Gość Legnicki 03/2014

    dodane 16.01.2014 00:00

    Samorządowe
Kolegium Odwoławcze wydało werdykt
ws. odebrania uprawnień jednemu z uczniów legnickiej szkoły nauki jazdy „Start”. Takich absolwentów jest jednak co najmniej kilkuset.


    Wszyscy zdali państwowy egzamin, a mimo tego będą musieli zrobić kurs od nowa i kolejny raz ponieść związane z tym koszty. Czeka ich też nowy egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.

    Kłopoty sprowadził na nich nieuczciwy szef szkoły Marek K. Dwa razy został zatrzymany przez policjantów za jazdę pod wpływem alkoholu. Pierwszy raz było to w 2006 roku. Marek K. stracił wówczas uprawnienia do prowadzenia szkoły nauki jazdy oraz wystawiania zaświadczeń o ukończeniu kursów. Mimo tego nadal nauczał i podrabiał zaświadczenia. – Marek K. dopuścił się fałszerstwa. Wydawał swoim kursantom zaświadczenia o ukończeniu szkolenia niezbędnego do przystąpienia w WORD do egzaminu, podrabiając podpis ojca, którego specjalnie zatrudnił w swojej firmie – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

    Wszystko wyszło na jaw w grudniu 2009 roku kiedy to „nauczyciel” miał nieprzyjemność drugi raz spotkać policjantów. Okazało się, że i tym razem prowadził pod wpływem alkoholu. Sprawa stała się głośna. Pracownicy Urzędu Miasta Legnicy, którzy z mocy prawa są zobowiązani do prowadzenia kontroli szkół nauki jazdy, przejrzeli wówczas dokumenty wszystkich absolwentów firmy Marka K. pomiędzy 2006 a 2009 rokiem. Sąd Okręgowy wydał w tym czasie wyrok, w myśl którego wszystkie dokumenty wystawiane w tamtym czasie przez Marka K., były nieważne. To oznaczało, że urzędnicy muszą anulować absolwentom z tych roczników prawa jazdy.

    Wstrzymywali się jednak i czekali na werdykt Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Niestety, werdykt SKO jest niekorzystny dla absolwentów szkoły. Tadeusz Krzakowski, prezydent Legnicy, powiedział, że nie widzi podstaw do wyciągania konsekwencji w stosunku do swoich podwładnych. Mimo że to oni mieli obowiązek kontroli uprawnień instruktorów. Ciekawym przypadkiem jest też sytuacja jednego z poszkodowanych, który sam prowadzi szkołę jazdy w Strzegomiu. W „Starcie” poszerzył swoje uprawnienia i na ich podstawie prowadził kursy na motocykle w swojej szkole. Teraz nie dość, że sam starci uprawienia, to na dodatek wydane przez niego zaświadczenia też stracą moc. A zatem poszkodowanych będzie jeszcze
więcej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół