• facebook
  • rss
  • Dziecko nie jest narzędziem

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 01/2014

    dodane 02.01.2014 00:00

    – Dla mnie niezrozumiałe i groźne jest to, że ideolodzy gender próbują przez indoktrynację dzieci wpływać na zmianę stereotypów u ich rodziców – mówiła Dorota Dziamska z Pracowni Pedagogicznej w Poznaniu.

    Czym jest gender? Jakie są założenia tej ideologii? Jaki ma ona wpływ na rodzinę? Tym i innym pytaniom poświęcono konferencję zorganizowaną w Dolnośląskiej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Techniki w Polkowicach. – Narosło wokół tego tematu sporo mitów i nieporozumień. Wiele osób jest zainteresowanych problematyką gender, inne są zaniepokojone zjawiskami, jakie zaczęły pojawiać się w przedszkolach i szkołach, do których uczęszczają ich dzieci.

    Dlatego to spotkanie miało charakter wybitnie informacyjny – mówi ks. Łukasz Rusinek z parafii pw. św. Michała Archanioła w Polkowicach, pierwszy prelegent spotkania. Omawiając temat ideologii gender, kapłan przypomniał, że mocno ingeruje ona w rodzinę, która, według zapisu art. 55 konstytucji, ma prawo wychowywać swoje potomstwo zgodnie z własnymi przekonaniami. – Forsowanie programów dla przedszkoli i szkół, które przewidują zajęcia z przebierania się chłopców w sukienki, a dziewczętom nakazują bawić się samochodami, przeczy tej konstytucyjnej zasadzie – mówił ks. Rusinek. W multimedialnej prezentacji przygotowanej przez księdza pojawiły się także książki i wydawnictwa amerykańskie promujące gender, w tym takie tytuły jak „Wielka księga siusiaków”, „Wielka księga cipek” czy przeznaczone dla 6-latków „ABC mojego ciała”. – Większość książek tego typu, napisanych głównie w krajach anglosaskich, jest dostępna na polskim rynku wydawniczym. Część przedszkoli już się nimi posługuje – podkreślał kapłan. W trakcie spotkania zastanawiano się także nad istotą tzw. równouprawnienia płci, postulowanego przez ideologów gender. Według proponowanego przez nich modelu wychowania, nikt nie ma prawa nazywać płci dziecka, dopóki ono samo nie wybierze odpowiedniej dla siebie orientacji. Stąd biorą się lekcje i zajęcia polegające na przebieraniu chłopców za dziewczynki i na odwrót. Prelegent zacytował Zbigniewa Lwa-Starowicza, który w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy” powiedział: „Mam czworo dzieci i sześcioro wnucząt. I nigdy żadnemu z nich nie narzucałem, jakimi zabawkami mają się bawić. Zawsze wybierały je bezbłędnie, zgodnie ze swoją płcią biologiczną. Dziewczynki w zabawach pełniły role kobiece, chłopcy męskie. Uważam, że bezpłciowe wychowanie jest bezsensowne”. Niestety, jak dowodził prelegent, gender ingeruje coraz głębiej w struktury edukacyjne naszego państwa, i nie jest to problem odległy, ale tendencja sięgająca już naszych opłotków. – W Zgorzelcu w jednym z przedszkoli funkcjonuje program wspólnych toalet dla dziewczynek i chłopców. W Legnicy prowadzone są zajęcia o nazwie „dzień spódniczki” – wyliczał. Teoretyczne i informacyjne rozważania ks. Rusinka uzupełniła swoją wieloletnią wiedzą praktyczną Dorota Dziamska z Pracowni Pedagogicznej im. prof. Ryszarda Więckowskiego w Poznaniu. Z przeprowadzanych przez nią analiz i badań wynika, że ideolodzy gender starają się do przeforsowania swoich tez używać dzieci jako narzędzi najłatwiej podlegających manipulacji. – Nawet w czasach PRL-u nie było przymusu stosowania określonej metodyki nauczania w przedszkolach. Dzieci nie były zmuszane do robienia czegoś, czego robić nie chciały. Dziś każe im się bawić zabawkami obcymi dla ich płci biologicznej, udawać kogoś, kim nie są, nakazuje się im eksperymentowanie z własną psychiką i ciałem. W ten sposób próbuje się poprzez dzieci zmieniać rodziców. Traktuje się dzieci jako narzędzie w realizacji własnych celów – mówiła w Polkowicach Dorota Dziamska. Prelegentka zwróciła uwagę, że na podstawie jej doświadczeń zawodowych w pracy w krajach Ameryki Północnej europejski obraz wpływania na wychowanie dzieci odbiera ona jako nadinterpretację prawa. – Warto pamiętać, że polska dydaktyka jest na wyższym poziomie niż to, co proponują USA czy Kanada – uważa Dziamska. Konferencję o gender zorganizowało Stowarzyszenie „Pro Familia” w Polkowicach. W spotkaniu, w którym udział wzięli nauczyciele, pedagodzy i osoby związane zawodowo z wychowaniem, uczestniczyli także reprezentanci lokalnego samorządu, władze polkowickiej uczelni oraz przedstawiciele służb mundurowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół