Nowy numer 16/2018 Archiwum

Wspomnienie tragicznych wydarzeń z życia czechosłowackiego Kościoła Pamięci ks. Toufara

Po 64 latach w miejscowości Číhošt w diecezji Hradec Kralove znowu zabrzmiało kazanie księdza, zamordowanego przez komunistów.

Kazanie ks. Josefa Toufara, wygłoszono w miejscu, gdzie w 1949 r. wydarzył się tzw. cud číhošťski, kiedy podczas grudniowej Mszy św., w obecności wiernych, krzyż na ołtarzu zaczął przechylać się na boki.

Do uczestnictwa w uroczystości przypominającej o tym wydarzeniu zachęcał Miloš Doležal, autor książki „Gdybyśmy dzisiaj umrzeć mieli”, opowiadającej o życiu i męczeńskiej śmierci ks. Toufara. – Czas Adwentu łączy się nierozerwalnie z miejscowością Číhošt. A najbardziej z číhoštskim kościołem i trzecią niedzielą Adwentu, kiedy 11 grudnia 1949 r. podczas kazania ks. Toufara w cudowny sposób rozkołysał się krzyż na ołtarzu, przechylił się na bok i tak pozostał – mówi Doležal.

Właśnie to wydarzenie stało się powodem, dla którego komunistyczny aparat bezpieczeństwa przystąpił do ataku na Kościół katolicki w Czechosłowacji. Ks. Josef Toufar został aresztowany, a następnie bestialsko zamęczony w więzieniu urzędu bezpieczeństwa w Pradze, bo odmówił potwierdzenia zeznań, podsuniętych mu przez czechosłowackich komunistów. – Po cudzie číhoštskim przeszła przez Czechosłowację wielka fala sfingowanych procesów przeciwko księżom, rozpoczęła się konfiskata majątków kościelnych, zamykanie klasztorów, aresztowania i kolejne prześladowania chrześcijan. W ten sposób Číhošt stała się jednym z najjaskrawszych symboli przemocy lat 50. XX wieku, i miejscem, które do dziś budzi żywe emocje – uważa autor biografii ks. Toufara.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma