• facebook
  • rss
  • Widok na dobre samopoczucie

    Andrzej Felak

    |

    Gość Legnicki 48/2013

    dodane 28.11.2013 00:00

    Zapomnianą formę rehabilitacji chce wskrzesić Izerskie Centrum Pulmonologii i Chemioterapii w Szklarskiej Porębie. Na kuracjuszy i turystów czekają odremontowane tarasy.

    Leżakownia, odrestaurowana po przeszło 100 latach, to niezwykłe miejsce. Roztacza się stąd widok na panoramę Karkonoszy, a górskie powietrze podobno nadal działa tu cuda.

    Izerskie Centrum Pulmonologii i Chemioterapii „Izer-Med” za własne pieniądze odremontowało to miejsce, które jeszcze pół wieku temu służyło pacjentom chorym na gruźlicę. Dyrekcja chce, aby z dobroczynnego działania gór korzystali wszyscy, których przywiodą tu górskie wędrówki. 
– Pragniemy, aby z leżakowni znowu korzystali pacjenci, ale także turyści, którzy tu zawitają – mówi Mariusz Trzak, dyrektor Izerskiego Centrum Pulmonologii i Chemioterapii. 
Urokliwy wielki taras pod dachem zbudowano na początku XX wieku. Źródła podają, że do wybuchu II wojny światowej z dobrodziejstw leżakowania korzystało w Szklarskiej Porębie kilka tysięcy osób rocznie.

    – To był bardzo popularny sposób leczenia wielu przewlekłych chorób – mówi dr n. med. Zdzisław Karpiuk, od 25 lat zajmujący się leczeniem chorób płuc. – Zaczęto go stosować w XIX w., najpierw w kurortach Szwajcarii i Austrii, a później Prus. Do najbardziej popularnych na Dolnym Śląsku należały wtedy ośrodki z leżakowniami w Kudowie-Zdroju, Dusznikach, Karpaczu i właśnie Szklarskiej Porębie – mówi lekarz. – Kres tego typu leczenia nadszedł wraz z postępem w medycynie, kiedy nowe metody zapobiegania i leczenia, np. astmy czy gruźlicy, na dobre wyparły leżakowanie – dodaje. 
Z leżakowni zrobiono wtedy magazyn i zapomniano o tym miejscu.
Teraz ma się to zmienić.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół