• facebook
  • rss
  • Bohaterowie z „Lasu”

    Janusz Skowroński

    |

    Gość Legnicki 45/2013

    dodane 07.11.2013 00:00

    Historia. Ogromna popularność, jaką zdobył serial „czas Honoru”, przypomniała Polakom, czym była druga konspiracja. Nadal jednak niewielu z nas wie, że Żołnierze Wyklęci działali na naszym terenie.

    Wszyscy mieszkańcy gminy Siekierczyn otrzymają bezpłatnie 11 listopada najnowszą książkę o historii miejscowej społeczności. Po jednym egzemplarzu do każdego z domów. Publikacja nosi tytuł „Pionierskie lata gminy Siekierczyn 1945–1956”. Jej autorem jest Andrzej Kuźniar, emerytowany historyk, a jednocześnie przewodniczący siekierczyńskiej rady gminy. Pomysł na książkę zrodził się przed rokiem. Publikacja powstała z myślą o młodym pokoleniu Polaków, które w związku z ograniczeniem lekcji historii w szkołach niewiele bądź nic nie o swoich korzeniach – zaznacza we wstępie jej autor. Za napisanie książki nie wziął nawet złotówki.

    Bohaterowie na tle lasu

    Silne skupisko ludzi z powojennego podziemia (tzw. druga konspiracja) w rejonie Rudzicy, Mikułowej czy Radzimowa związane było z osobą podpułkownika Anatola Sawickiego, ostatniego dowódcy lwowskiej Polski Podziemnej. Ten żołnierz wyklęty, człowiek o 14 pseudonimach i dwóch „lewych” nazwiskach, w 1947 roku osiedlił się w pobliskim Lubaniu. I nie był to przypadek. Nadal był wśród swoich żołnierzy. Bo oni trafili tu także kilkanaście miesięcy wcześniej. Placówka-kompania „02” otrzymała kryptonim „Las”. Na zachowanych cudem zdjęciach, ludzie z „02” zawsze znajdują się na tle lasu. Komendantem placówki „02” został plut. Jan Piwowar ps. „Janusz”, który wcześniej działał w oddziałach Kedywu Okręgu Lwów, a później przedostał się na Podkarpacie do Zgrupowania „Warta”, uczestnicząc m.in. w akcjach przeciwko NKWD.

    Nocne warty

    Osiedlony w Rudzicy Piwowar objął gospodarstwo rolne. W jego mieszkaniu, za zgodą władz gminy, które nic nie wiedziały o jego powojennej konspiracyjnej działalności, mieścił się tzw. dziki posterunek samoobrony, liczący 6 osób. Piwowar dowodził tym posterunkiem. Jego członkowie uzbrojeni w karabiny pełnili w Rudzicy nocne warty, strzegąc wsi przed polskimi szabrownikami i niemieckim Wehrwolfem. Wtedy nie we wszystkich wsiach Dolnego Śląska działały posterunki MO, musiała wyręczać je Straż Porządkowa, stworzona w ramach samoobrony wsi. Zastępcą „Janusza” został kpr. Władysław Algiertowski ps. „Groźny”, żołnierz AK, jeden z sekcji likwidacyjnej „NIE” Okręgu Lwowskiego. Algiertowski, który zamieszkał w Mikułowej obok Rudzicy razem z innym żołnierzem AK plut. Stanisławem Gruszką, obsługiwał kanał przerzutowy do Czechosłowacji, w rejonie Miedzianej, na odcinku Leśna-Zawidów. Kanał ten istniał od marca 1946 roku i został zorganizowany na polecenie ppłk. Sawickiego. Kurierzy i osoby zagrożone aresztowaniami stawiali się ustalonym mieszkaniu we Wrocławiu, skąd łączniczka zabierała ich do Radzimowa, w rejon granicy. Tam w umówionym domu zjawiał się Algiertowski.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół