• facebook
  • rss
  • Muzeum Narodowe otworzyło Skarbiec

    Roman Tomczak

    dodane 23.07.2013 09:51

    Wśród tegorocznych zakupów Muzeum Narodowego we Wrocławiu są m. in. rzeźba Pawła Althamera, szkła barokowe i naczynia porcelanowe z Miśni, Berlina, Moabitu i wałbrzyskiej fabryki Kristera.

    Jak informuje Anna Kowalów, rzecznik Muzeum Narodowego we Wrocławiu, rzeźba Pawła Althamera wzbogaci stałą ekspozycję „Polska sztuka współczesna”, natomiast pozostałe nabytki można będzie oglądać do końca września w muzealnym Skarbcu.

    – Szczególną uwagę chciałabym zwrócić na rzeźbę Pawła Althamera „Bärbel” – mówi Anna Kowalów. – Jest to jedna z figur pokazanych na wystawie „Almech”, którą zorganizowało Deutsche Guggenheim Museum w Berlinie na przełomie 2011-2012 r.

    Obdarzone dynamizmem figury budzą skojarzenia z ekspresją rzeźb baroku, a kształt postaci przypomina aktorów średniowiecznego danse macabre i kieruje uwagę ku refleksji o przemijaniu – wyjaśnia. Nie mniej efektownych jest jedenaście porcelanowych naczyń, zakupionych przez Muzeum Narodowe dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    Na czaszy pamiątkowego kielicha z huty Preusslerów w Karlstal (koło Szklarskiej Poręby) widnieje dekoracja przedstawiająca panoramy Karkonoszy, Jeleniej Góry i Cieplic.   Na czaszy pamiątkowego kielicha z huty Preusslerów w Karlstal (koło Szklarskiej Poręby) widnieje dekoracja przedstawiająca panoramy Karkonoszy, Jeleniej Góry i Cieplic. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

    – To ważne uzupełnienie gromadzonej od lat kolekcji wyrobów ceramicznych śląskiej proweniencji lub ze Śląskiem tematycznie związanych – zwraca uwagę Anna Kowalów. – Pozyskane zabytki to i wyroby rodzime, np. z fabryki Carla Kristera w Wałbrzychu, i importy, np. ze znamienitych zakładów w Miśni, w Berlinie, czy z mniej sławnego w Moabicie.

    Wykonano je w XIX wieku, kiedy skład masy „białego złota” już nie był pilnie strzeżoną tajemnicą, a w Europie działało sporo wytwórni porcelany, na których produkty mogli pozwolić sobie nawet niezbyt zamożni klienci – wyjaśnia.

    Oprócz wieloelementowych serwisów i figurek fabryki oferowały naczynia dekoracyjne o przeznaczeniu prezentowym lub pamiątkowym.

    Popularnością cieszyły naczynia z malaturami przedstawiającymi rzeczywiste widoki (np. placu w Görlitz) oraz szerokie panoramy (np. Śnieżki w paśmie Karkonoszy).

    – Dużą elegancją wyróżnia się filiżanka ozdobiona subtelnym widokiem Śnieżki, pochodząca z miśnieńskiej manufaktury. W Skarbcu można także obejrzeć szkło artystyczne z okresu baroku i klasycyzmu.

    Np. w Kotlinie Jeleniogórskiej już w XVI w. działały huty szkła produkujące dobrej jakości naczynia ozdobne i użytkowe – zwraca uwagę Anna Kowalów.

    Tradycja rytowania szkła i kamieni szlachetnych sięga tam początków XVII w. Rozwinęła się dzięki kontaktom arystokratów i związanych z nimi mistrzów obróbki szkła z ośrodkami artystycznymi w Pradze, Wiedniu, Monachium, a także w miastach włoskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół