• facebook
  • rss
  • Galopada z historią

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 27/2013

    dodane 04.07.2013 00:00

    Prawie 800 lat po bitwie pod Legnicą na historycznych polach znowu pojawili się jeźdźcy uzbrojeni w łuki. Z zaciętością i celnością Tatarów strzelali do celu z pędzących wierzchowców.

    W sąsiedztwie bazyliki w Legnickim Polu po raz drugi zorganizowano międzynarodowy pokaz akrobatycznej zręczności, czyli zawody w łucznictwie konnym. Stawiło się 18 jeźdźców, choć swój udział zapowiadało o wiele więcej osób. Jednak ci, którzy stawili się na podlegnickich polach, przez dwa dni dostarczali licznej publiczności pierwszorzędnych emocji.

    – Niestety, w ostatnich dniach przed zawodami kilku uczestników doznało kontuzji i nie mogli stawić się w Legnickim Polu – wyjaśnia Michał Sanczenko, prezes Polskiego Stowarzyszenia Łucznictwa Konnego. Zawodnicy z Polski, Litwy, Szwecji i Turcji startowali w dwóch konkurencjach. W sobotę na tzw. torze węgierskim, w niedzielę – koreańskim.

    – Konkurencja koreańska jest dyscypliną historyczną, opisaną w źródłach XVIII-wiecznych, a obecnie najbardziej chyba popularną wśród łuczników konnych na całym świecie. Polega na strzelaniu do tarcz ustawionych w różnych konfiguracjach, po dwie, trzy i pięć. Punkty bonusowe jeździec otrzymuje za czas przejazdu. Natomiast konkurencję węgierską wymyślił w XX w. Lajos Kassai. To trudna dyscyplina techniczna, gdzie oddaje się strzały do przodu, do tyłu i w bok – tłumaczy Michał Sanczenko.

    W sumie zawodnicy pokonali przejazd 270 razy, czym usatysfakcjonowali publiczność. Polskie Stowarzyszenie Łucznictwa Konnego istnieje od trzech lat. Obecnie tę dyscyplinę sportu uprawia ponad 50 osób. – Mówimy o aktywnych członkach stowarzyszenia, którzy regularnie trenują – zaznacza prezes. – Poza tym w ciągu roku szkolimy ponad 100 osób. Część z nich chce jedynie miło spędzić weekend na koniu i z łukiem w ręku, a niektórzy zostają u nas na dłużej – wyjaśnia Michał Sanczenko. Łucznictwo konne to jednak nie tylko sposób na weekend i nie tylko dyscyplina sportu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół