• facebook
  • rss
  • Poznajmy siebie

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Tysiąc lat po chrzcie Polski sytuacja się odwróciła. Teraz to my jesteśmy dla Niemców apostołami i ewangelizatorami.

    W czasie kontaktów bp. Stefana Cichego z bp. Wolfgangiem Ipoltem z Görlitz narodził się pomysł, aby pozwolić niemieckim katolikom przeżyć Rok Wiary w jakiś szczególny sposób. Odpowiedzią na poszukiwania okazał się pomysł wspólnej polsko-niemieckiej pielgrzymki do Krzeszowa.

    Odbędzie się ona 11 maja. – Muszę powiedzieć, że tamtejsi biskupi są bardzo otwarci i żyją tym, co dzieje się w naszej diecezji. Byłem u bp. Ipolta dzień po liście naszego biskupa na temat Kongresu Rodzin. I biskup był bardzo dobrze zorientowany, że taki list był, i nawet wiedział, co w nim było. Oni, niemieccy katolicy z tej diecezji, potrzebują kontaktu ze społecznością chrześcijańską. Żyją niczym w diasporze. Padają nawet takie słowa z ich strony, że cieszą się, gdy przekraczają granicę i są w Polsce, czyli kraju chrześcijańskim – tłumaczy ks. dr Bogusław Wolański, koordynator pielgrzymki ze strony polskiej. W niemieckiej diecezji, która obszarowo jest podobna do naszej, do katolicyzmu przyznaje się ok. 30 tys. osób (czyli ok. 5 proc. mieszkańców). Pracuje wśród nich ok. 60 kapłanów, z czego 20 emerytowanych (u nas czynnych zawodowo jest prawie 500) w 3 dekanatach (u nas – 28) w 32 (u nas 241) parafiach. Z całej diecezji do kapłaństwa przygotowuje się raptem 2 alumnów w seminarium w Erfurcie. Same te liczby pokazują, jaka przepaść dzieli Kościół w Polsce i rzeczywistość byłego NRD, czyli najbardziej zsekularyzowanego kraju na świecie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół