• facebook
  • rss
  • Czas ucieka, inwestorzy czekają

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Prawo i ekonomia. Na terenie diecezji legnickiej działają dwie specjalne strefy ekonomiczne. Razem zatrudniają prawie 15 tys. osób. Może być ich więcej, bo nowi inwestorzy chcą wydłużenia żywotności stref do 2026 roku.

    Specjalna Strefa Ekonomiczna Małej Przedsiębiorczości z siedzibą w Kamiennej Górze swoim zasięgiem dociera aż do gmin wielkopolskich. Główne miasta na jej terenie to m.in. Jelenia Góra, Lubań, Kamienna Góra i Jawor. Na terenie SSEMP działa ponad 50 średniej wielkości firm, w większości partnerów światowych gigantów, takich jak Toyota czy Bauer Verlag. Choć nazwa strefy sugeruje, że inwestują w niej małe i średnie firmy, są tu realizowane projekty o dużym znaczeniu dla polskiej gospodarki.

    – Tylko firma BDN, wchodząca w skład Bauer Verlag, zainwestowała w naszej strefie prawie 800 mln zł i zatrudniła 433 osoby – mówi Iwona Krawczyk, prezes kamiennogórskiej strefy. – Podobnie współpracująca z Toyotą TBAI Polska. Nakłady, jakie poniosła w strefie, to 125 mln zł, zatrudnienie zaś w fabryce znalazło 519 osób. W strefie pracuje 8,1 tysiąca osób – dodaje pani prezes. Druga ze stref – Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, obejmuje m.in. Złotoryję, Chojnów, Legnicę, Polkowice i Lubin. Tu zacumowały fabryki takich gigantów rynku motoryzacyjnego, jak niemiecki Volkswagen i japoński Sanden. W sumie w ponad 50 firmach zatrudnionych jest ok. 6,5 tys. osób. Jednak przedstawiciele strefy zwracają uwagę, że to nie wszystko. – Trzeba pamiętać, że jedno miejsce pracy w strefie generuje cztery w jej otoczeniu – mówi Maciej Rejowski, rzecznik prasowy legnickiej SSE. – To otoczenie to dostawcy, podwykonawcy czy transport – wylicza. Dwie strefy ekonomiczne na terenie naszej diecezji to jeden z największych pracodawców na Dolnym Śląsku. Jeżeli jednak w najbliższym czasie nie dojdzie do porozumienia między ministrami Rostowskim i Piechocińskim w sprawie przedłużenia przywilejów dla inwestujących w strefach, kolejnych chętnych może nie być. A ci, którzy już są, mogą chcieć przenieść produkcję np. do ukraińskich specjalnych stref ekonomicznych.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół