• facebook
  • rss
  • Trwają bez państwa, ale z wiarą

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 06/2013

    dodane 07.02.2013 00:00

    Towarzystwo Świętych Cyryla i Metodego (TCM) powstało 13 grudnia 1862 r., założone przez ks. kan. Michała Hórnika, zwanego dziś ojcem Łużyczan. 50 lat później Serbołużyczanie powołali do życia Domowinę, związek skupiający kilka organizacji kulturalno- -narodowych.

    Główne uroczystości rocznicowe odbyły się w katedrze pw. Świętych Piotra i Pawła w Budziszynie, by następnie przenieść się do Muzeum Łużyckiego. Uczestniczyła w nich grupa członków Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego oraz polscy miłośnicy kultury i historii serbołużyckiej. Jak przypomina Ludmiła Gajczewska z wrocławskiego oddziału Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego, Łużyczanie-katolicy stanowią 13-tysięczną enklawę wyznaniową na Górnych Łużycach. – To niezwykłe, ale oni do dziś zachowują żywą pamięć o bp. Benonie z Miśni, który przed tysiącem lat nauczył się ich języka, by głosić wśród Serbów Ewangelię. Zyskał sobie przez to miano apostoła ludu łużyckiego. To pamięć nie tylko modlitewna, ale i taka, którą można zauważyć na co dzień w kulturze i sztuce tego narodu – dodaje L. Gajczewska.

    Każdy, kto choć raz zetknął się z tym najbliższym nam narodem żyjącym bez własnego państwa, wie, że Łużyczanie czerpią swą siłę witalną ze słowiańskości, czyli z własnych korzeni, ale i z katolicyzmu. Jeszcze w r. 1887, z inicjatywy TCM w mieście Baćoń (niem. Storcha) wybudowano kościół pw. Serca Jezusowego, w którym na ołtarzu bocznej nawy umieszczono figury świętych Cyryla i Metodego. Obecnie Stowarzyszenie Cyryla i Metodego zrzesza ok. 500 członków, katolików świeckich oraz osoby duchowne. Do TCM należą m.in. Bratrowstwo z miasta Kulow (Wittichenau), Łużyckie Towarzystwo Śpiewacze Lilija w Ralbicy, Chór Kościelny z Chrósćicy (Crostwitz) oraz tamtejsze Stowarzyszenie Sportowe i skauci drużyn im. Alojsa Andrickiego, pierwszego łużyckiego błogosławionego, ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau. Na granicy obszaru zamieszkiwanego przez katolickich Serbów i okolic ewangelickich (pomiędzy m. Łaz/Lohsa i Smóchćicy/Smochtitz) w 2000 r. wznieśli ze składek brązowy pomnik Cyryla i Metodego. Pomnik Braci z Soluny, ogłoszonych w r. 1980 przez Jana Pawła II patronami Europy, wyrzeźbiono wg projektu polskiego artysty z Lublina. Wydana pięć lat później przez polskiego papieża encyklika „Slavorum apostoli” również przypomina o idei cyrylometodejskiej.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • ksad
      14.02.2013 10:26
      Autor popełnia grzech ignorancji, nie zważając, że pojęcie Serbołużyczanina (czy Łużyczanina) nie jest tożsame z wiarą katolicką. Jeszcze w 1900 r. procent ewangelików wynosił aż 86! Dopiero nazizm, a później komunizm, doprowadziły do prawie zupełnej ateizacji tego narodu. Dziś większość z tych, którzy wierzą, przyznają się do Kościoła Katolickiego, problem w tym, że odsetek wierzących w ogóle wynosi zaledwie 14 procent. Nadal jednak kulturę Serbołużyczan uważa się za generalnie ewangelicką, czego symbolem jest kościół św. Michała w Budziszynie, a także liczne imprezy i inicjatywy kościelno-ewangelickie, utrwalające tożsamość tego narodu.("Katholikentag" nie ma tam miejsca, jest za to coroczny ewangelicki mały "Kirchentag" - mówię to jako naoczny świadek.)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół