• facebook
  • rss
  • Brakowało takiego lustra

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 04/2013

    dodane 24.01.2013 00:00

    W internecie można kupić książkę, która opowiada o fascynującym polskim katolicyzmie oglądanym oczami Niemca mieszkającego w Legnicy.

    Nosi ona tytuł „Sancta Polonia. O Kościele w Polsce – obserwacje diakona”. Autorem jest prof. Ludwig Schmahl, emerytowany diakon archidiecezji kolońskiej, wykładowca prawa europejskiego w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Witelona w Legnicy. Książka na razie jest dostępna w kilku krajach, m.in. w Niemczech, Austrii, Skandynawii i Japonii. W naszym kraju można ją kupić przez internet, ale na polskie tłumaczenie musimy jeszcze troszkę poczekać. Książka została dobrze przyjęta przez czytelników za naszą zachodnią granicą. – To zainteresowanie może wynikać z faktu, że praktycznie nie istnieje żadna niemiecka literatura na ten temat. Nie znamy waszej duchowości – zauważa prof. Ludwig Schmahl.

    Zaskoczenie

    Pomysł na książkę opisującą polską religijność pojawił się w głowie prof. L. Schmahla po krótkim pobycie w Legnicy. On, głęboko wierzący Niemiec, przecież diakon Kościoła, przyjeżdża do pracy w Polsce i tutaj ma okazję obserwować, jak praktykują wiarę sąsiedzi. Wręcz zachwyca się wiarą i religijnością Polaków. – Plan moich zajęć prowadzonych w niedzielę uniemożliwia mi znalezienie jakiejś wolnej chwili, aby pójść w ciągu dnia na Mszę świętą. Dlatego jedyną okazją do uczestniczenia w Eucharystii jest Msza św. u oo. franciszkanów. Jest ona odprawiana o 6.00. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, że w jednym tylko kościele jest w niedzielę sprawowanych aż 10 Mszy świętych. Po drugie – na tej pierwszej Eucharystii o 6.00 naliczyłem kiedyś aż 200 osób! To u nas się nie zdarza – opisuje swoje spostrzeżenia autor. Książka jest obserwacja uczestniczącą i nie zanudza naukowymi analizami. Uporządkowanie i życzliwy stosunek do obserwowanych przebijają z każdej refleksji profesora. Z książki bije głęboka fascynacja polską duchowością i religijnością. Warto podkreślić, że obserwacji dokonuje nie ateista, lecz wierzący katolik, który zna prawo kościelne, polską historię, sposób praktykowania wiary w Niemczech. Dlatego łatwiej mu obserwować nasze życie religijne. Wie, gdzie szukać, i wie, jak interpretować nasze praktyki, tak aby nie szukać taniej sensacji, lecz dostrzegać w nich głębszy sens.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • 9iGNbcNOSm3i
      28.07.2013 03:32
      Marcin, my kobiety dbamy o wygląd, większość znas nie pobrzetuje twoich treningf3w.Moim zdaniem twoją uwagę powinieneś poświęcić mężczyznom.W Polsce panuje staroświeckie przekonanie że mężczyzna może wglądać jak świnia, bo Pan Bf3g go tak stworzył. Twoim zadaniem jest przekonanie tej brzydszej części naszego społeczeństwa że też musi dbać o siebie, nie pić tego śmierdzącego piwska. Na balu sylwestrowym byłam w wysokiej sfery towarzystwie, mężczyźni biznesmeni, a grubasy, nie warci uwagi. Myślą że jak mają pieniądze to nie ważny świński ryj.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół