• facebook
  • rss
  • No kup ten różaniec!

    Jędrzej Rams


    |

    Gość Legnicki 03/2013

    dodane 17.01.2013 00:00

    W tym roku w Niedzielę Palmową już po raz piąty ulicami biskupiego grodu przejdzie największa w regionie manifestacja pro life. 


    Najłatwiej zauważalną zmianą w zbliżającym się Marszu dla Życia będzie na pewno sama jego nazwa. Do dotychczasowych słów dojdzie określenie „i Rodziny”. 
Sednem zmian jest obecny rok duszpasterski, który opisują słowa „Być solą ziemi”. W propozycjach realizacji programu znajduje się nacisk na wspieranie chrześcijan w miejscach, gdzie dochodzi do zwalczania wszelkich objawów chrześcijaństwa.

    Organizatorzy legnickiego marszu postanowili wesprzeć chrześcijan mieszkających na Bliskim Wschodzie. Po to nawiązana została współpraca ze Stowarzyszeniem „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. Jej przedstawiciel w sierpniu na XIX Spotkaniu Młodych w Legnickim Polu niezwykle obrazowo i konkretnie wskazywał, w jaki sposób na Bliskim Wschodzie odcina się chrześcijańskie rodziny od jedynego źródła dochodu, jakim jest wyrób pamiątek oraz różańców. 


    – W Betlejem jedna chrześcijańska rodzina specjalizuje się w sprzedaży produktów stworzonych przez 40 innych chrześcijańskich rodzin. Często ta rodzina nie jest w stanie sprzedać swoich produktów! Arabowie oraz inni mieszkańcy udają chrześcijan i sprzedają wycieczkom swoje produkty. Turyści kupują je nieświadomi, że tak naprawdę zabierają chrześcijanom jedyne utrzymanie. Kilkadziesiąt lat takiej polityki wymusiło na wielu chrześcijanach emigrację za chlebem – opowiadał Rafał Cyfka ze Stowarzyszenia PKwP. I dlatego idąc za radą papieża Benedykta XVI o potrzebie solidarnego wspierania rodzin potrzebujących z biednych krajów, organizatorzy postanowili nazwać przygotowania do marszu hasłem „Rodzina Rodzinie”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół