• facebook
  • rss
  • Pańskie oko nad Wisłą

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 38/2012

    dodane 20.09.2012 00:00

    Miedziowy gigant z Lubina otworzy swoje przedstawicielstwo w Warszawie. Od przyszłego roku w stolicy ma mieć siedzibę kilka departamentów spółki. Bedzie w nich pracować nawet 
200 osób.


    Informacje o naborze na nowe stanowiska pracy mają się niebawem pojawić na stronie internetowej KGHM. – Myślę, że możemy mówić nie o 200, a około 20–30 etatach – informuje Dariusz Wyborski, szef Departamentu Komunikacji KGHM. Rekrutacja ma się odbywać na zasadzie konkursów. Zarząd firmy nie wyklucza 
jednak, że zatrudnienie w Warszawie znajdzie część kadry pracującej obecnie w biurach w Lubinie. 
Drugie dno w decyzji dotyczącej tworzącego się przedstawicielstwa widzi Józef Czyczerski, szef miedziowej „Solidarności”.

    – Wyprowadzenie miejsc pracy z Zagłębia Miedziowego jest moim zdaniem efektem politycznego zobowiązania. Widocznie w Warszawie zabrakło etatów dla ludzi partii rządzącej – uważa Czyczerski. Jego zdaniem pracę w warszawskim biurze dostanie o wiele więcej ludzi, niż deklaruje prezes Wirth. – A przecież już w lubińskim Biurze Zarządu zatrudnionych jest ok. 650 osób – podkreśla szef miedziowej „Solidarności”. 
Jak poinformował rzecznik KGHM, zatrudnieni w Warszawie pracownicy będą odpowiedzialni m.in. za relacje inwestorskie z partnerami zagranicznymi oraz sprawy wizerunkowe. – Dlatego z powodów logistycznych wskazane jest, aby te funkcje były podzielone między Lubin i Warszawę. W stolicy łatwiej jest utrzymać dobre relacje z lokalnymi dziennikarzami, łatwiej też stamtąd wyruszać w świat w sprawach związanych z zagranicznymi inwestycjami – uzasadnia decyzję Wyborski. 
Jednak te oczywiste argumenty bledną po zestawieniu z nimi faktów sprzed kilku lat. Wtedy to KGHM zlikwidował swoje przedstawicielstwa w Londynie, Pradze i Wiedniu, argumentując to m.in. tym, że w dobie nowoczesnej technologii wiadomości z całego świata można zebrać w Biurze Zarządu. – Mówiono wtedy: „po co wydawać pieniądze na biura za granicą, skoro na miejscu są wszyscy eksperci” – przypomina Józef Czyczerski z miedziowej „Solidarności”. – Ciekawa jest więc teoria o logistycznych ułatwieniach – uważa.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół