• facebook
  • rss
  • Bez lęku na wroga

    Jędrzej Rams / Gość Niedzielny

    dodane 24.08.2012 14:24

    Drugą dzisiejszą konferencję wygłosił ks. Stanisław Orzechowski, stały uczestnik Spotkań Młodych. Tegoroczna konferencja nosiła tytuł „Wojna Światów w małżeństwie”.

    Duszpasterz wyliczył płaszczyzny, na których toczy się walka duchowa. – Każda wojna jest straszna, ponieważ pozostawia w nas rany. Jedne głębsze, inne tylko powierzchowne. Trwa walka w polityce. Szatan też toczy od przeszło 100 lat walkę z nienarodzonymi. Czy zdajecie sobie sprawę, że mało które dziecko w Europie rodzi się chciane? Mało tego – nawet dywagacje matki będącej w początkowym stadium ciąży o ewentualnym usunięciu dziecka już wpływają na psychiczny jego rozwój! Jak bardzo wpływa to na psychikę tego człowieka! Jak bardzo zachwiana zostaje jego poczucie wartości! A u muzułmanów każde, ale to każde dziecko jest chciane. Może warto wziąć u nich lekcję! – prowokacyjnie pytał „Orzech”.

      Piątkowej Eucharystii przewodniczył były duszpasterz młodzieży ks. Jacek Saładucha
    Jędrzej Rams/GN

    Dalej dzielił się swoimi doświadczeniami z wieloletniej pracy duszpasterskiej w poradniach rodzinnych oraz w Duszpasterstwie Akademickim "Wawrzyny".

    - Wojna toczy się też w rodzinach. Mąż myśli, że tylko on ma rację. Żona myśli, że to tylko ona ma rację. I tak zatruwają swoje małżeństwo, aż do rozwodu. Wszystko na zasadzie „moja racja jest ważniejsza”. Straszne! Obserwuję też dzisiejsze pokolenie studentów mieszkających u nas we Wrocławiu. I wiecie, co wam powiem? W nich, czyli też w was, jest lęk! Mamusia przychodzi z dwumetrowym synusiem do dziekanatu zapisać go na studia. „Bo on się tak boi!”. To straszne! Jesteście pełni lęku! Dlaczego? Nie ma przecież wojny, żyjemy w pokoju. A mimo to wielu z nich nie gasi światła w nocy, ponieważ się boją! Boją się, czy znajdą męża, pracę, czy sobie poradzą w życiu. A przecież Bóg nas powołał do miłości i piękna, a nie do lęku – zaczął mówił ks. Orzechowski.

    Kapłan powołał się też na dwóch wielkich świętych żyjących w XX wieku, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z walki, jaka toczy się na płaszczyźnie duchowej.

    - Ojciec Pio mówił o tym, że między nami krąży tyle złych duchów, że gdybyśmy mogli ich ujrzeć, to zasłoniliby nam słońce. Również Jan Paweł II nie był obojętny i wyraźnie dał Europejczykom do zrozumienia, co Kościół mówi o aborcji. Mocno utarł im nosa – przekonywał kapłan. - To złe duchy chcą, abyśmy żyli w lęku. Jesteśmy przecież stworzeni do pokoju serca, a nie do lęku. Macie tutaj w Legnickim Polu na Spotkaniu coś, czego wam zazdroszczę. Macie wystawiony Najświętszy Sakrament w kaplicy w ogrodzie. W ogrodzie niczym w raju, w Edenie. Tak jak tam, tak i tutaj przechadza się między wami Jezus. To z adoracji czerpie się moc do walki ze złem. Korzystajcie z tej adoracji – zachęcał "Orzech".

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół