• facebook
  • rss
  • Ofiar nie było

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 31/2012

    dodane 02.08.2012 00:15

    Obecnie tylko połowa bloków energetycznych pracuje normalnie. Zarząd elektrowni zapewnia jednak, że nie będzie ograniczeń dostaw prądu. Ekolodzy twierdzą, że tragedię spowodowała zachłanność.

    Pożar, do którego doszło wieczorem, 24 lipca, spowodowany był wybuchem pyłu węglowego, nagromadzonego w pomieszczeniu, gdzie pracują turbiny, zasilające system energetyczny. Mimo wysiłków strażaków, niebezpieczeństwo zostało opanowane dopiero następnego dnia przed południem. Jednak ogień w blokach energetycznych wzbudził uzasadnione obawy części załogi i mieszkańców regionu. – Nie wiadomo, jak to mogło się skończyć. Dobrze, że nikt nie zginął, ale boję się, że to się może kiedyś powtórzyć – mówi Zbigniew Musiał, kiedyś pracownik elektrowni Turów. Czterem osobom poszkodowanym w pożarze udzielono natychmiastowej pomocy i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. – Ich stan zdrowia oceniany jest jako dobry, zaś hospitalizacja potrwa nie dłużej niż kilka dni – zapewnia Beata Nawrot-Miler, rzecznik prasowy PGE Górnictwa i Energetyki Konwencjonalnej SA. Obawy mieszkańców Bogatyni budzi stan techniczny bloków energetycznych, bo zachodziła obawa naruszenia ich konstrukcji. Zarząd spółki uspokaja. – Z przeprowadzonych przez specjalistów z Oddziału Elektrownia Turów wstępnych oględzin obiektu wynika, że podstawowe urządzenia wytwórcze nie uległy uszkodzeniu. Naruszone zostały wyłącznie instalacje pomocnicze i lekkie elementy ścian – zapewnia Beata Nawrot-Miler.

    – Jeszcze w środę, 25 lipca, rozpoczęto prace kontrolne napędów, kabli i urządzeń elektrycznych, a także podjęto działania mające na celu usunięcie elementów ścian zagrażających bezpieczeństwu ludzi przebywających w pobliżu – dodaje. W czwartek odbyła się ekspercka ocena stanu konstrukcji budowlanych pod kątem możliwości eksploatacji znajdujących się w nich urządzeń, która potwierdziła optymistyczne oceny zarządu spółki. Czynności wyjaśniające na miejscu zdarzenia zakończyła także prokuratura. Obecnie trwają prace zabezpieczające i odtworzeniowe, które w ciągu najbliższego tygodnia mają przywrócić do pracy bloki 1–4.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół