• facebook
  • rss
  • Stowarzyszenie samochodowej ryby

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Ubiegłej środy samochody obległy niemal wszystkie kościoły w diecezji. Święcona woda na lakierze ma chronić przed niebezpieczeństwem. Ale policja przestrzega: prowadzenie poświęconego auta nie zwalnia nas od myślenia.

    Kiedy pan Zygmunt z Jeleniej Góry, kierowca z niemal 30-letnim doświadczeniem, kupuje kolejny samochód, to zanim wyruszy w pierwszą podróż, najpierw zawsze prosi swojego proboszcza o poświęcenie auta. – Głęboko wierzę, że opieka św. Krzysztofa powoduje, że nie mam ciągot do piratowania. Jestem też na ogół bardzo cierpliwy i wyrozumiały dla innych użytkowników drogi – mówi kierowca. – Dlatego udaje mi się już tyle lat bez większych kłopotów docierać w zaplanowane miejsca i przewozić bezpiecznie swoich pasażerów. Nie wyobrażam sobie jazdy niepoświęconym samochodem, bez względu na to, kiedy go kupię. Nie musi to być 25 lipca – dodaje.

    Takich osób jak pan Zygmunt jest w naszym kraju coraz więcej. Takich, to znaczy tych, którzy własnym rozsądkiem chcą pomóc św. Krzysztofowi. – Od lat walczę ze zjawiskiem bezrefleksyjnego wieszania w samochodach różańców i znaczków z wizerunkiem św. Krzysztofa – mówi Agnieszka Banaś z Jawora. – Moi znajomi i rodzina już wiedzą, że niewiele nam pomoże różaniec na lusterku traktowany jak talizman, jeśli np. nie będziemy się modlić cząstką różańca o bezpieczną podróż i o rozwagę dla samych siebie – podkreśla kobieta. Od kilku lat furorę robią za to symbole ryby, naklejane z tyłu samochodu. Ta chrześcijańska deklaracja to nie tylko manifestacja przywiązania do Jezusa, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. – Rybę nakleiłem niedawno. Z początku nawet nie wiedziałem, co oznacza. Teraz wożę ją z dumą – mówi Paweł Rębisz z Legnicy. – Odkryłem nawet, że pojawił się jakiś rodzaj solidarnej wspólnoty tych, którzy wożą ten znaczek naklejony na bagażnikach aut. Takiej szlachetnej wspólnoty odpowiedzialnych i dobrych kierowców. No bo jakby to wyglądało, żeby chrześcijanin jeździł jak wariat? – pyta retorycznie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół