• facebook
  • rss
  • Diecezjalna 
deska ratunkowa

    dodane 24.05.2012 00:40

    Skąd mają pieniądze i na co je przeznaczają z Łukaszem 
Żygadłą, świeckim członkiem komisji Diecezjalnego Funduszu Obrony Życia rozmawia Jędrzej Rams.


    Jędrzej Rams: W diecezji legnickiej bronimy życia? 


    Łukasz Żygadło: – Oczywiście. Akurat mija 15. rok działalności Diecezjalnego Funduszu Obrony Życia. Powołał go pod koniec 1997 rok pierwszy biskup legnicki Tadeusz Rybak. Jego celem jest udzielanie szeroko rozumianego wsparcia, zwłaszcza kobietom będącym w stanie błogosławionym lub zaraz po urodzeniu dziecka, matkom samotnie wychowującym dzieci czy też osobom, które nie radzą sobie w trudnych sytuacjach życiowych. 


    Od kiedy działa pan w Komisji rozdzielającej pomoc?


    – Od początku mojej pracy w Caritas, czyli od 2007 roku. 


    Jest pan jedynym świeckim w składzie Komisji? 


    – Tak się złożyło, że jestem jedynym świeckim w radzie Diecezjalnym Funduszu Obrony Życia. Jest nas troje: kapłan, ks. dr Czesław Włodarczyk, s. Anastazja, karmelitanka Dzieciątka Jezus, oraz ja jako świecki. 


    Bycie świeckim pomaga czy utrudnia podejmowanie decyzji o pomocy potrzebującym? 


    – Myślę, że nie ma to chyba żadnego wpływu. Wnioski są wnioskami, a nasze możliwości pomocy są ograniczone, stąd dosyć wnikliwa analiza każdego wniosku. 


    W jaki sposób działa FOŻ?


    – Praktycznie jedynym źródłem finansowania Diecezjalnego Funduszu Obrony Życia jest ofiara zbierana w czasie Pasterki,
25 grudnia. Dla przykładu w 2010 roku udało się zebrać ok. 45 tys. zł,
a rok temu – ok. 33 tys. zł. Spotykamy się raz w miesiącu na naradach, w trakcie których rozpatrujemy wnioski, jakie napłynęły od ostatniego spotkania. Musimy jakoś gospodarować zebranymi pieniędzmi, stąd staramy się racjonalizować pomoc, tak aby jej starczyło na cały rok. Są osoby, które składają wnioski co miesiąc, jednak nie przyznaje w takich przypadkach pomocy za każdym razem. Niestety, bardzo łatwo można się przyzwyczaić do takich zapomóg. 


    Dużo jest tych wniosków?

    
– Nie ma stałej liczby. Czasami w ciągu tygodnia nie spłynie żaden, a czasami w ciągu jednego dnia w kilkanaście. W każdym miesiącu jest na pewno kilkanaście wniosków. W ubiegłym roku dostaliśmy ponad 130 podań, z czego pozytywnie mogliśmy rozpatrzyć około 100. To są najczęściej jednorazowe zapomogi finansowe od 100 zł do 1400 zł. FOŻ najczęściej pomaga w uregulowaniu rachunków, wykupieniu leków oraz dofinansowuje szkolne wyprawki i turnusy dla dzieci. Finansujemy lub dofinansowujemy zakup opału. Poma-
gamy też w rehabilitacji, chociaż prawdę mówiąc w długotrwałej rehabilitacji bardziej pomaga Caritas Diecezji Legnickiej. Taką
formą długotrwałej pomocy są chociażby środki pochodzące z 1% przy rozliczeniu podatkowym. My pomagamy doraźnie. Oprócz nas są przecież chociażby instytucje samorządowe takie jak gminne ośrodki pomocy społecznej, które mają za zadanie pomagać takim osobom. 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół